Militao, Mbappé, Mbappé, Rodrygo. Austriacka demolka sygnowana przez Xabiego Alonso

Jarosław ZającJarosław Zając
12 sierpnia 2025 20:51
Militao, Mbappé, Mbappé, Rodrygo. Austriacka demolka sygnowana przez Xabiego Alonso

Real Madryt rozgromił austriacki WSG Tirol 4:0 w swoim jedynym meczu towarzyskim przed rozpoczęciem sezonu ligowego 2025/26. Podopieczni Xabiego Alonso pokazali imponującą formę, a wśród bohaterów spotkania znalazł się Kylian Mbappé, który zdobył dwie bramki w swoim pierwszym oficjalnym występie z numerem 10 na koszulce. Mecz rozegrany na stadionie Tivoli w Innsbrucku był też okazją do debiutu Álvaro Carrerasa, trzeciego letniego transferu Królewskich.

W skrócie:

  • Militao otworzył wynik w 10. minucie, a zaledwie dwie minuty później Mbappé podwyższył prowadzenie
  • Francuski gwiazdor skompletował dublet w 58. minucie, a wynik ustalił Rodrygo w 81. minucie
  • Debiutujący Álvaro Carreras rozegrał solidne zawody, a Arda Güler dwukrotnie trafił w poprzeczkę

Błyskawiczny początek Królewskich w Austrii

Real Madryt nie pozostawił złudzeń gospodarzom już od pierwszych minut spotkania. W 10. minucie Éder Militao skutecznie zamknął dośrodkowanie, pokonując bramkarza WSG Tirol precyzyjnym strzałem głową. Brazylijski obrońca potwierdził swoją dobrą formę, notując już drugie trafienie w okresie przygotowawczym po bramce przeciwko Leganés.

Zaledwie dwie minuty później kibice zgromadzeni na Tivoli Stadion mogli podziwiać pierwszy magiczny moment w wykonaniu duetu Arda Güler - Kylian Mbappé. Turecki pomocnik popisał się fenomenalnym podaniem prostopadłym, a francuski napastnik z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam, pokonując bramkarza mocnym strzałem z lewej nogi. Warto odnotować, że wcześniej Güler popisał się również potężnym uderzeniem, które trafiło w poprzeczkę.

"Połączenie Mbappé-Arda to coś, na co Real pokłada ogromne nadzieje" - komentowano na portalu X. I trudno się z tym nie zgodzić, obserwując ich wzajemne zrozumienie na boisku.

Debiuty i gwiazdy błyszczą w austriackich Alpach

Jednym z najciekawszych aspektów spotkania był debiut Álvaro Carrerasa, który pokazał się z bardzo dobrej strony na lewej stronie defensywy. Hiszpan, który wrócił do Realu po pięciu latach od opuszczenia akademii La Fabrica, zaliczył solidny występ - wygrał 6 z 9 pojedynków, notując wysoką skuteczność podań (53 z 58 celnych, czyli 89%). Xabi Alonso wprowadził do składu wszystkich trzech nowych nabytków, gdyż oprócz Carrerasa od początku zagrali także Alexander-Arnold oraz Huijsen.

W drugiej połowie Real kontynuował dominację. W 58. minucie Mbappé skompletował dublet po kolejnej świetnej akcji kombinacyjnej. Tym razem asystę zaliczył Tchouameni, który precyzyjnym podaniem uruchomił rodaka, a ten zwieńczył akcję efektownym wykończeniem po minięciu bramkarza.

Gdy wydawało się, że wynik meczu jest już przesądzony, na boisko wszedł Rodrygo, o którym w ostatnim czasie mówi się w kontekście potencjalnego transferu do Manchesteru City. Brazylijczyk szybko odpowiedział na spekulacje transferowe, zdobywając bramkę w 81. minucie po świetnej wymianie podań z Mbappé.

Xabi Alonso wprowadza nowy system i filozofię

Mecz z WSG Tirol był doskonałą okazją, by zaobserwować pierwsze taktyczne założenia Xabiego Alonso w Realu Madryt. Hiszpański szkoleniowiec, który przybył do klubu po znakomitym sezonie z Bayerem Leverkusen, testował hybrydowy system, w którym Tchouameni (numer 14) pełnił rolę "zawiasu" między ustawieniem 1-4-4-2 a 1-3-5-2.

"Tchouameni wsuwa się między środkowych obrońców, by uwolnić skrzydła dla Alexandra-Arnolda (numer 12) i Carrerasa (numer 18), którzy praktycznie pełnią role skrzydłowych" - opisywano taktykę Królewskich. Jednocześnie osią zespołu był Dani Ceballos, który pokazał imponującą precyzję podań, kompletując 40 z 41 prób (98% skuteczności).

Sam Alonso był niezwykle aktywny na ławce trenerskiej. "Tolosarra nie przestaje się ruszać; jest prawdziwym wirem energii. Nieustannie się przemieszcza, udziela wskazówek i zaraża swoich zawodników intensywnością w każdej minucie meczu" - czytamy na portalu X.

W kontekście zbliżającego się sezonu ligowego, zwycięstwo 4:0 nad WSG Tirol to dobry prognostyk dla Realu Madryt. Królewscy pokazali, że mimo krótkiego okresu przygotowawczego i kilku kontuzji kluczowych zawodników (Bellingham, Camavinga, Mendy), są gotowi do walki o najwyższe cele.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!