Milan wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Konstantinosa Karetsasa, 18-letniego pomocnika Club Brugge. Jak donoszą media, grecki talent jest obserwowany przez skautów z Mediolanu od listopada, ale klub musi się spieszyć.
Władze klubu z San Siro widzą w Karetsasie idealne uzupełnienie ofensywy, gdzie miałby operować obok Christiana Pulisicia i Christophera Nkunku, wspierając Gonçalo Ramosa. Cena za nastolatka oscyluje w granicach 35–40 mln euro, co przy trwającej wojnie cenowej z Borussią Dortmund staje się wyzwaniem. Właściciel Milanu osobiście angażuje się w negocjacje, doceniając potencjał zawodnika, jednak przed finalizacją transakcji konieczne jest odchudzenie obecnej kadry zespołu.
Patowa sytuacja z Rafaelem Leao blokuje transfery
Największą przeszkodą w realizacji ambitnych planów transferowych jest Rafael Leao. Fabrizio Romano informuje, że Milan jest gotowy na rozstanie z Portugalczykiem, ale dotychczasowe oferty są niesatysfakcjonujące. Choć piłkarz liczy na angaż w jednej z czołowych lig europejskich, realne propozycje napłynęły jedynie z Turcji oraz Arabii Saudyjskiej. Chelsea obecnie nie wykazuje zainteresowania zawodnikiem, co zmusza działaczy do wykazania się dużą cierpliwością w poszukiwaniu kupca gotowego zapłacić oczekiwaną kwotę.
Klub sprawnie rozwiązał problemy w ataku i obronie, ale teraz tempo działań wyraźnie spadło. Trudne negocjacje dotyczące sprzedaży niechcianych graczy wymagają więcej nerwów niż spektakularne zakupy, a konkurencja w walce o Karetsasa nie zamierza czekać. Jeśli Milan nie przyspieszy operacji odejścia Leao, grecki talent może ostatecznie trafić do Bundesligi, co byłoby bolesną porażką dla pionu sportowego włoskiej ekipy.
