Mika Godts oficjalnie zamienił Amsterdam na Paryż, a kwota transakcji przekraczająca 55 milionów euro elektryzuje całą Francję. 21-letni Belg podpisał pięcioletni kontrakt, stając się częścią nowej strategii budowania zespołu opartej na młodych talentach. Lokalne media przyjęły ten ruch z ogromnym entuzjazmem, widząc w nim nie tylko inwestycję w przyszłość, ale realne wzmocnienie tu i teraz.
Dziennikarze RMC Sport zauważają, że po sprowadzeniu Ferrana Torresa z Barcelony, klub kontynuuje ofensywę transferową. Godts ma za sobą przełomowy rok w Eredivisie, gdzie w barwach Ajaksu zdobył 17 bramek i zanotował 12 asyst. Według zagranicznych doniesień, skauci z Paryża obserwowali go od kilku sezonów, czekając na odpowiedni moment do ataku. L’Équipe przypomina nawet jego trafienie, które porównano do goli zdobywanych przez Zlatana Ibrahimovicia, co tylko podgrzewa atmosferę przed debiutem. „Ma bardzo dobrą reputację w Belgii i Holandii. Po tym, jak od kwietnia 2023 roku pokazywał talent tylko sporadycznie, w zeszłym sezonie w końcu nastąpił przełom” — ocenia francuski dziennik.
Le Figaro wskazuje, że sprowadzenie błyskawicznego dryblera to bezpośrednia odpowiedź na ostatnie osłabienia kadrowe. Godts ma wypełnić lukę po Gonçalo Ramosie, który odszedł do AC Milan, oraz Lee Kang-Inie, który wybrał Atletico Madryt. Co więcej, Belg jest typowany jako potencjalny następca Bradleya Barcoli, jeśli ten zdecyduje się na przenosiny do Liverpoolu. Presja jest ogromna, ale zawodnik z Leuven wydaje się gotowy na wyzwanie, jakie postawili przed nim Nasser Al-Khelaifi, Luis Campos oraz trener Luis Enrique.
W oficjalnym wywiadzie dla klubowych mediów Mika Godts nie krył ekscytacji nowym otoczeniem. „Jestem naprawdę zadowolony, że tu jestem. To dla mnie wiele znaczy być graczem PSG” — przyznał młody napastnik, nazywając swój nowy zespół najlepszym klubem na świecie.
