Niedzielne popołudnie w Bazylei należało do młodych talentów ze stolicy Katalonii. Barcelona bez większych problemów rozprawiła się z gospodarzami, wygrywając 5:2, jednak to taktyczny manewr Hansiego Flicka wywołał największe poruszenie wśród kibiców i obserwatorów.
W meczu towarzyskim z Basel na listę strzelców wpisali się Lamine Yamal, Hamza Abdelkarim oraz nowi zawodnicy w kadrze – Karim Adeyemi i Jesse Bisiwu. Mimo gradu bramek, uwaga wszystkich skupiła się na Xavim Esparcie. 19-letni obrońca, który przebił się do pierwszej drużyny w zeszłym sezonie, tym razem nie zagrał na swojej nominalnej pozycji na prawej stronie defensywy. Hansi Flick postanowił sprawdzić go jako defensywnego pomocnika, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Hiszpan zdominował środek pola, prezentując nienaganną technikę i wizję gry.
Nowy lider środka pola w talii Flicka
Występ Esparta w nowej roli został odebrany jako coś więcej niż tylko udany test. Młody zawodnik zaimponował spokojem w rozegraniu i zasięgiem podań, co natychmiast zauważyli fani Blaugrany. „Mamy kolejnego topowego gracza w rotacji. Jego zasięg podań jest niesamowity i może wykonać kawał dobrej roboty zarówno w pomocy, jak i na prawej obronie” – napisał jeden z użytkowników platformy X, Ali (@Ali400B). Entuzjazm wokół nastolatka rośnie, zwłaszcza że pokazał on ogromną świadomość taktyczną w starciu z wymagającym rywalem.
Dla Hansiego Flicka postawa Esparta to doskonała wiadomość w kontekście budowania składu na nadchodzącą kampanię LaLiga. Niemiecki szkoleniowiec już wcześniej wyrażał zadowolenie z postępów młodych graczy podczas letnich przygotowań. Jak donosiły media zaledwie kilka dni temu, Flick był pod wrażeniem błyskawicznego rozwoju młodzieży podczas obozu w Anglii, który określił mianem jednego z najlepszych w swojej karierze. Espart, walczący o stałe miejsce w pierwszym zespole, udowodnił w Szwajcarii, że jego ambicje są w pełni uzasadnione.
Wszechstronność 19-latka daje Barcelonie nowe opcje w formacji, która w poprzednich miesiącach zmagała się z brakiem stabilizacji. Espart wykorzystał szansę, by umocnić swoją reputację jako przyszłej gwiazdy klubu. Po tak przekonującym występie w roli „szóstki”, rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce na inaugurację sezonu nabiera rumieńców, a kibice z niecierpliwością czekają na kolejne decyzje personalne sztabu szkoleniowego.
