Miedź traci mnóstwo goli, Wisła Kraków – wiele strzela. Czeka nas grad bramek?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
29 sierpnia 2025 14:30
Miedź traci mnóstwo goli, Wisła Kraków – wiele strzela. Czeka nas grad bramek?

Miedź Legnica nie ma w tym sezonie szczelnej defensywy. Zespół Janusza Niedźwiedzia traci bramki niemal w każdym spotkaniu, a jego linia obronna jest jedną z najsłabszych w lidze. Teraz jednak „Miedzianka” stanie przed prawdziwym wyzwaniem – na własnym stadionie podejmie Wisłę Kraków, lidera Betclic 1. Ligi i drużynę, która w ofensywie prezentuje się wprost imponująco.

Legnica pod ścianą

Wisła jest nie tylko niepokonana, ale przede wszystkim zabójczo skuteczna – krakowianie w sześciu meczach zdobyli aż 25 bramek. Największą gwiazdą pozostaje Angel Rodado, który w pojedynkę strzelił już dziesięć goli, jednak obrona rywali musi uważać także na Juliusza Ertlthalera. Austriak, sprowadzony latem z GKS-u Tychy, szybko stał się reżyserem gry „Białej Gwiazdy”, notując trzy trafienia i tyle samo asyst.

Janusz Niedźwiedź nie ukrywa, że jego drużynę czeka najtrudniejszy sprawdzian sezonu:

Chcemy się jak najlepiej przygotować do meczu. Wiemy, że Wisła gra bardzo powtarzalnie, regularnie punktuje, strzela bardzo dużo goli. Jest to rozpędzona ekipa i czeka nas bardzo trudne zadanie, ale jednocześnie piękne wyzwanie. Zmierzymy się z najlepszym zespołem w lidze, grającym najbardziej ofensywną, widowiskową piłkę – podkreśla szkoleniowiec legniczan.

Trener przyznaje, że największym wyzwaniem będzie zatrzymanie Rodado, ale zaraz dodaje, że nie można patrzeć tylko na jednego piłkarza.

Wisła wygląda bardzo dobrze jako całość, nie możemy tego spłaszczyć do jednego zawodnika, a drużynowe działania będą bardzo ważne – mówi Niedźwiedź.

Kibice liczą na widowisko

Paradoksalnie, choć defensywa Miedzi zawodzi, to w ataku drużyna potrafi być groźna. Ostatnie dwa mecze ligowe legniczanie wygrali, pokonując Stal Rzeszów i ŁKS Łódź.

Podnieśliśmy się po bardzo słabym początku i teraz zanotowaliśmy dwa zasłużone zwycięstwa. Trochę niepotrzebne były nerwowe końcówki, ale najważniejsze, że zaczęliśmy punktować – zaznacza trener.

W Legnicy wiedzą, że jeśli chcą marzyć o sukcesie, muszą nie tylko bronić, ale też strzelać.

Chciałbym, żeby zespół strzelał gole, ale też ich nie tracił. Natomiast jeśli będą wyniki 3:2 czy 4:3, to one też dają trzy punkty, a one są najważniejsze, więc brałbym takie rozstrzygnięcia w ciemno – przyznaje z uśmiechem Niedźwiedź.

Wisła nie spuszcza z tonu

Choć w Krakowie panuje pełen optymizm, trener Mariusz Jop stara się tonować nastroje i przypomina, że kluczowe jest utrzymanie obecnej formy, a nie pogoń za kolejnymi rekordami. Jego wypowiedzi przed meczem można przeczytać tutaj: Trener Wisły Kraków: Nie chcemy więcej!.

Statystyki są jednoznaczne – Wisła strzela najwięcej, a Miedź traci najwięcej. Dodając do tego ofensywne nastawienie obu ekip, można spodziewać się meczu, w którym defensywa zejdzie na dalszy plan. Legnica liczy, że uda jej się powalczyć o niespodziankę, a kibice mogą z nadzieją wyczekiwać widowiska z dużą liczbą bramek.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!