Przyszłość Michaela Keane'a została ostatecznie wyjaśniona w ostatnich godzinach letniego okna transferowego. Mimo intensywnych starań ze strony ligowego rywala, doświadczony środkowy obrońca nie zmieni barw klubowych i pozostanie na Merseyside.
Jak informuje Patrick Boyland z The Athletic, West Ham United złożył zapytanie dotyczące definitywnego transferu 33-letniego defensora. Londyńczycy szukali doświadczenia w tyłach, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się odejścia Jean-Claira Todibo do RC Lens. Everton zareagował jednak błyskawicznie i stanowczo, informując klub z EFL Championship, że były zawodnik Manchesteru United oraz Burnley nie jest dostępny na rynku. Włodarze z Goodison Park priorytetowo traktują obecnie wzmocnienie ataku oraz prawej obrony, a pozbywanie się filaru defensywy, który rozegrał dla klubu 266 spotkań, nie wpisuje się w ich plany na najbliższe godziny.
Sytuacja ta jest o tyle ciekawa, że Michael Keane od lat znajdował się na liście życzeń ekipy z Londynu. Według zagranicznych doniesień, West Ham nie zamierza jednak rozpaczać po fiasku negocjacji z Evertonem. Klub z East London trzyma rękę na pulsie i ma już przygotowaną alternatywę. Na celowniku znalazł się Morato z Nottingham Forest, a porozumienie w sprawie jego przenosin jest bliskie finalizacji.
Michael Keane, który kosztował Everton 30 milionów funtów w 2017 roku, skupi się teraz na walce o miejsce w składzie, mając na koncie 19 bramek i 11 asyst w niebieskich barwach.
