Powrót na korty Arthur Ashe Stadium okazał się dla Carlosa Alcaraza zwycięski, ale nie uciszył dyskusji o jego aktualnej formie. Hiszpan po ponad czterech miesiącach walki z kontuzją nadgarstka pokonał Romana Safiullina 6-4, 6-4, 6-4, meldując się w drugiej rundzie US Open.
Mecz trwał dwie godziny i 22 minuty, a 23-letni obrońca tytułu nie wykazywał oznak problemów fizycznych, które wykluczyły go z rywalizacji w połowie kwietnia. Siedmiokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych nie krył wzruszenia po zakończeniu spotkania, podkreślając, jak bardzo brakowało mu rywalizacji na najwyższym poziomie. Teraz czeka go starcie z Jaime Farią, jednak eksperci już teraz analizują, czy Hiszpan jest w stanie wytrzymać trudy całego turnieju bez rytmu meczowego.
Porównania do legend i brak umiejętności „brzydkiego wygrywania”
Mimo udanego startu, analityk Gill Gross wskazuje na istotną słabość Alcaraza, która odróżnia go od Novaka Djokovicia czy Rafaela Nadala w ich szczytowej formie. Chodzi o styl gry oparty na ogromnym ryzyku i wysokim stopniu trudności, który wymaga idealnego wyczucia czasu. Gross zauważa, że Carlos wciąż ma trudności z odniesieniem zwycięstwa w dniach, kiedy jego tenis nie funkcjonuje perfekcyjnie.
„Myślę, że istnieje realne zagrożenie, że zagra słaby mecz, a kiedy to nastąpi, wciąż nie jest tak dobry jak prime Nadal czy Djoković w reagowaniu na swój poziom C. Ograniczanie marginesu błędu i znalezienie sposobu na brzydkie wygrywanie to coś, czego mu brakuje” — ocenił Gross na swoim kanale YouTube. Ekspert dodał, że styl Hiszpana jest niezwykle trudny do egzekwowania, jeśli nie grało się regularnie przez ostatnie cztery i pół miesiąca.
Co ciekawe, Gross w roli faworyta do końcowego triumfu stawia innego Hiszpana — 19-letniego Rafaela Jodara. Młody zawodnik, zajmujący obecnie 12. miejsce w rankingu ATP, ma według analityka większe szanse na wygranie swojego pierwszego Szlema niż Alcaraz na obronę tytułu. Jodar, który w pierwszej rundzie mierzy się z Thanasim Kokkinakisem, imponuje w tym roku regularnością i przygotowaniem fizycznym, co stawia go w gronie najpoważniejszych kandydatów do zwycięstwa w Nowym Jorku.
