Ceny wejściówek na wtorkową sesję wieczorną w Nowym Jorku wystrzeliły w górę tuż po ogłoszeniu planu gier. Powód jest jeden: na kort wyjdzie Alex Eala, która stała się absolutnym fenomenem tegorocznego US Open.
21-letnia Filipinka przystępuje do turnieju jako 17. zawodniczka rozstawiona, co jest efektem jej niesamowitego awansu w rankingu. Jeszcze pod koniec 2025 roku zajmowała 50. miejsce na świecie, a dziś jest już w czołowej dwudziestce. Mimo że jej serwis wciąż statystycznie plasuje się poza pierwszą pięćdziesiątką globu, leworęczna tenisistka nadrabia to niesamowitą mentalnością i wsparciem fanów, którzy tłumnie oblegają nawet jej sesje treningowe.
Eala Mania opanowała trybuny i internet
Według zagranicznych doniesień, zainteresowanie meczem Eali z Amerykanką Mary Stoianą doprowadziło do gwałtownych skoków cen na rynku wtórnym. Portal Front Office Sports informuje, że najtańsze bilety na wtorkową sesję kosztują obecnie 385 dolarów, co oznacza wzrost o 132 procent w ciągu zaledwie trzech dni. W szczytowym momencie cena sięgała nawet 468 dolarów. To ewenement, biorąc pod uwagę, że średnie ceny biletów na cały turniej pozostają na stabilnym poziomie.
Były finalista US Open, Greg Rusedski, nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z narodzinami nowej liderki światowych kortów. Ekspert zauważył, że na treningach zawodniczki pojawił się nawet Toni Nadal, wujek legendarnego Rafaela Nadala. Rusedski przewiduje, że Eala bez problemu przejdzie pierwszą rundę, a w czwartej może dojść do hitowego starcia z Coco Gauff, którą Filipinka jest w stanie pokonać.
„Jest w tej chwili zdecydowanie największą gwiazdą w naszej dyscyplinie. Generuje najwięcej interakcji w mediach społecznościowych i najwięcej wyświetleń. Jest po prostu wspaniała dla tego sportu” – ocenił Rusedski w swoim podcaście. Dodał również, że jeśli zawodniczka poprawi swój serwis, jej potencjał nie ma granic: „Może zostać numerem jeden. Nie mogę się doczekać 'Eala Manii' przez te dwa tygodnie mistrzostw”.
Droga do ewentualnego sukcesu nie będzie jednak łatwa. Na drodze Eali może stanąć Reese Brantmeier lub Oleksandra Oliynykova. W trzeciej rundzie czekać może nastoletnia Iva Jovic, z którą Eala przegrała oba dotychczasowe spotkania bez wygrania seta. Do tej pory Filipinka tylko raz dotarła do czwartej rundy turnieju wielkoszlemowego, co udało jej się podczas tegorocznego Wimbledonu.
