Borna Sosa jest bliski opuszczenia Selhurst Park i powrotu do Bundesligi, gdzie wyrobił sobie przed laty solidną markę. FC Köln intensywnie pracuje nad sprowadzeniem lewego obrońcy, który w barwach Crystal Palace stał się zawodnikiem drugoplanowym.
Jak informuje Florian Plettenberg, negocjacje między klubami są w toku, a niemiecki zespół widzi w 28-letnim Chorwacie idealne wzmocnienie defensywy. Choć Sosa ma ważny kontrakt z „Orłami” aż do czerwca 2028 roku, jego sytuacja w Londynie jest nie do pozazdroszczenia. W poprzednim sezonie defensor wystąpił w zaledwie siedmiu meczach Premier League, spędzając na boisku łącznie tylko 99 minut. Tak drastyczny brak zaufania ze strony sztabu szkoleniowego sprawił, że zwycięzcy Ligi Konferencji Europy z 2026 roku są gotowi rozważyć każdą satysfakcjonującą ofertę.
Transferowy wyścig z czasem w Kolonii
Dla FC Köln sprowadzenie Sosy to szansa na załatanie luki na lewej stronie obrony. Choć do drużyny dołączył już Gideon Mensah, w kadrze wciąż brakuje odpowiedniej głębi. Sosa, znany ze swoich doskonałych dośrodkowań i inklinacji ofensywnych, które prezentował podczas występów w Stuttgarcie, wydaje się być sprawdzonym rozwiązaniem. Włodarze klubu z Kolonii nie stawiają jednak wszystkiego na jedną kartę. W mediach pojawiły się doniesienia, że na liście życzeń znajduje się jeszcze jeden kandydat, co zmusza otoczenie Chorwata do szybkiego działania.
Crystal Palace nie zamierza blokować odejścia zawodnika, który nie pasuje do ich długofalowych planów. Sosa trafił do Anglii z Ajaksu Amsterdam z wielkimi nadziejami, ale brutalne zderzenie z fizycznością Premier League zweryfikowało jego pozycję. Powrót do doskonale znanej mu Bundesligi ma być dla niego szansą na odbudowanie formy i regularną grę, co przy 27 występach w reprezentacji Chorwacji jest dla niego priorytetem. Ostateczna decyzja musi zapaść przed końcem dzisiejszego dnia, kiedy to zamyka się okno transferowe.
