Giannis Antetokounmpo uważa, że problemy Miami Heat nie dotyczą wyłącznie Bama Adebayo. Po porażce z Dallas, przy bilansie 0-4, zaapelował do kolegów, by przestali zastanawiać się nad swoją rolą i po prostu grali.
Myślę, że problem nie dotyczy tylko Bama. Dotyczy wszystkich. Wiecie, wszyscy próbujemy ustalić, jakie jest nasze miejsce i co powinniśmy robić. Staramy się nie wchodzić sobie w paradę, a ja sam też czasami tak robię. Zdarza mi się po prostu kręcić się i zastanawiać, jak pomóc drużynie. Ale ostatecznie uważam, że ja — tak jak każdy zawodnik — jestem w najlepszej formie, kiedy gram zdecydowanie. Jeśli jesteś graczem atakującym kosz, atakuj kosz. Jeśli jesteś strzelcem za trzy, szukaj rzutów za trzy. Dzięki temu nie musisz analizować gry. Nie myślisz, tylko grasz. I nie chodzi tylko o Bama, ale o każdego zawodnika: po prostu grajcie w koszykówkę. Nie myślcie, róbcie swoje i przestańcie się hamować, żeby nie wchodzić sobie w paradę. Po prostu grajcie w koszykówkę, a zespół stopniowo to poukłada
Miami pozyskało Antetokounmpo w letniej przerwie, a w pierwszych czterech meczach sezonu 2026-27 zespół wciąż nie odniósł zwycięstwa. Giannis notuje średnio 28,5 punktu, 9,5 zbiórki i 5 asyst.
Adebayo nie chciał, by po słabym starcie Miami widziano w nim jedyną przyczynę porażek. Po pozyskaniu Antetokounmpo zmieniła się jego pozycja: wcześniej przez lata był centralną postacią Heat, a teraz uwaga zespołu skupia się na Giannisie.
Adebayo nie prezentuje dotąd formy współlidera drużyny, a jego pasywność budzi coraz większe obawy. Środkowy notuje średnio 11,8 punktu i trafia 40 proc. rzutów z gry. W poniedziałkowym meczu z Dallas zdobył osiem punktów, trafiając 3 z 10 rzutów. Na parkiecie spędził 30 minut, a Heat przegrali u siebie 109:113.