Robert Kolendowicz to jedno z nazwisk, które przebijały się często w spekulacjach dotyczących nowego trenera Widzewa Łódź. Wszystko wskazuje jednak na to, że trener, który związany był do tej pory tylko z prowadzeniem zespołów Pogoni Szczecin, może trafić ostatnio do Betclic 1. Ligi.
Robert Kolendowicz, który po zakończeniu pracy w Szczecinie pozostaje wolnym agentem, był przymierzany do roli następcy Igora Jovićevicia w Widzewie Łódź. Ostatecznie jednak włodarze z Miasta Włókniarzy zdecydowali się na inny wariant, powierzając zespół Aleksandrowi Vukoviciowi.
Co w tej sytuacji ciekawe, nowo mianowany trener Widzewa sam znajdował się wcześniej w kręgu zainteresowań Odry Opole. Do sztabu Vukovicia w Łodzi dołączył z kolei Jakub Dziółka, który był bardzo poważnym kandydatem do objęcia ekipy Opolan. W obliczu aktualnych zawirowań na rynku transferowym w mediach mówi się o tym, że to właśnie Kolendowicz wyrósł na głównego kandydata do objęcia wakatu w pierwszoligowej Odrze.
Ewentualne zatrudnienie w Opolu będzie dla Kolendowicza oznaczać pierwsze wyzwanie trenerskie poza strukturami Pogoni Szczecin. Jego dotychczasowa droga zawodowa była nierozerwalnie związana z „Portowcami”, gdzie przechodził przez kolejne szczeble hierarchii szkoleniowej. Swoje doświadczenie budował najpierw jako asystent w drugim zespole, by następnie prowadzić drużynę młodzieżową.
Zanim Kolendowicz objął funkcję pierwszego trenera Pogoni, pełnił rolę asystenta w sztabie seniorskim. Jego misja w Szczecinie dobiegła końca 16 września 2025 roku. Bilans szkoleniowca w tym klubie zamknął się w 44 oficjalnych spotkaniach, w których zespół wypracował średnią 1,73 punktu na mecz.
Sugeruje się, że głównym powodem, dla którego były trener Pogoni nie otrzymał szansy w Widzewie, był brak wystarczającego doświadczenia w bezpośredniej rywalizacji o najwyższe sportowe cele.
Nieoficjalnie mówi się, iż w Opolu ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Zespół Piotra Plewni, który został tymczasowym szkoleniowcem Odry, w miniony weekend pokazał charakter i chociaż przegrywał 0:2 ze Zniczem Pruszków na wyjeździe, ostatecznie wygrał 3:2. Nie można więc wykluczyć, iż po raz kolejny w historii piłki dojdzie do sytuacji, gdzie trener zatrudniony na chwilę zostanie na dłużej.
Jak informuje Łukasz Gikiewicz, jeden z gospodarzy programu „1. Liga Styl Życia”, do końca tego sezonu w Opolu nie dojdzie do zmiany na stanowisku pierwszego trenera. Może to sugerować, iż ewentualne zatrudnienie Kolendowicza nastąpi dopiero wraz ze startem przygotowań do kolejnej edycji rozgrywek.
