Stefan Bajcetic wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Liverpoolu. 21-letni pomocnik, który jeszcze niedawno uchodził za jeden z największych talentów w klubie, teraz zdecydowanie naciska na odejście z Premier League. Jak donosi Estadio Deportivo, zawodnik priorytetowo traktuje powrót do Hiszpanii, gdzie chce odbudować formę po serii wyniszczających urazów.
Sytuacja wychowanka akademii The Reds stała się krytyczna po tym, jak stracił on cały sezon 2025/26 z powodu kontuzji. Choć pod wodzą Jurgena Kloppa w 2022 roku zachwycał dojrzałością i inteligencją taktyczną, problemy zdrowotne brutalnie zatrzymały jego rozwój. Bajcetic uzbierał w pierwszej drużynie zaledwie 22 występy, a liczne wypożyczenia nie przyniosły oczekiwanego przełomu. Teraz piłkarz wchodzi w ostatni rok kontraktu i nie zamierza go przedłużać, co stawia władze klubu pod ścianą.
Hiszpański kierunek ratunkiem dla talentu
Zainteresowanie pomocnikiem wykazują trzy kluby z LaLiga: Sevilla, Rayo Vallecano oraz Elche. Każdy z tych zespołów liczy na pozyskanie gracza po okazyjnej cenie, wykorzystując fakt, że Liverpool ryzykuje utratę zawodnika za darmo w czerwcu 2027 roku. Dla Bajcetica powrót do ojczyzny to szansa na regularną grę w znanym środowisku, co po traumatycznych przejściach w Anglii jest dla niego kluczowe. Liverpool musi podjąć decyzję już teraz, aby odzyskać chociaż część zainwestowanych w piłkarza środków.
Mimo problemów zdrowotnych, Bajcetic wciąż jest ceniony za świetne czytanie gry i umiejętność wyprowadzania piłki. Wcześniej pokazał swoje atuty podczas wypożyczenia do UD Las Palmas, co utwierdziło hiszpańskich skautów w przekonaniu o jego potencjale. Sprzedaż wydaje się obecnie najbardziej pragmatycznym rozwiązaniem dla obu stron. Pomocnik chce wymusić transfer jeszcze w tym oknie, by rozpocząć przygotowania do nowego sezonu z nowym pracodawcą.
