Leo Messi w nocy z wtorku na środę zdobył na mundialu aż trzy gole w jednym meczu. Dzięki hat-trickowi przeciwko Algierii Argentyńczyk znalazł się ex aequo na 1. miejscu w tabeli wszech czasów najlepszych strzelców w historii MŚ.
Jeszcze przed rozpoczęciem mundialu 2026 Argentyńczyk zajmował trzecie miejsce w zestawieniu wszech czasów. Trzy gole zdobyte przeciwko Algierii pozwoliły mu jednak wyprzedzić dwie wielkie postacie światowego futbolu – Brazylijczyka Ronaldo oraz Niemca Gerda Müllera. Obaj przez lata znajdowali się w ścisłej czołówce klasyfikacji strzelców mistrzostw świata.
Po hat-tricku Messi ma na koncie 16 trafień i zrównał się z dotychczasowym liderem, Miroslavem Klose. Różnica polega jednak na tym, że Argentyńczyk wciąż walczy na trwającym mundialu i już w kolejnym spotkaniu może samodzielnie objąć prowadzenie w historycznym rankingu.
Perspektywy na pobicie rekordu wydają się bardzo realne. Argentyna broni tytułu wywalczonego cztery lata temu i należy do grona głównych kandydatów do końcowego triumfu. Dodatkowo rozszerzony format mistrzostw świata oznacza większą liczbę spotkań dla drużyn, które docierają do decydujących faz turnieju. Po fazie grupowej zespoły mają jeszcze do rozegrania mecze 1/16 finału, których do tej pory nie było w turnieju.
Na horyzoncie pozostaje jednak zawodnik, który w dłuższej perspektywie może zagrozić zarówno Messiemu, jak i Klosemu. Czwarte miejsce w klasyfikacji z dorobkiem 14 bramek zajmuje Kylian Mbappé. Francuz również występuje na mundialu 2026, a ze względu na wiek ma przed sobą potencjalnie jeszcze kilka turniejów tej rangi.
Lionel Messi is now the joint top #FIFAWorldCup goalscorer 🔝📊 pic.twitter.com/0wtOUS2ylM
— FIFA World Cup (@FIFAWorldCup) June 17, 2026

