Inter Miami będzie musiało radzić sobie bez swoich dwóch gwiazd w sobotnim meczu z FC Cincinnati. Lionel Messi i Jordi Alba zostali zawieszeni na jedno spotkanie przez władze Major League Soccer za nieobecność podczas tegorocznego Meczu Gwiazd ligi, który odbył się w środę. Decyzja została ogłoszona w piątek, zaledwie dzień przed ważnym starciem ligowym.
W skrócie:
- MLS zawiesiła Messiego i Albę na jeden mecz za nieobecność podczas Meczu Gwiazd bez wcześniejszej zgody ligi
- Obaj zawodnicy opuścili wydarzenie rzekomo z powodów zdrowotnych - Messi z powodu zmęczenia, Alba z powodu drobnego urazu
- Inter Miami zagra w sobotę z liderem tabeli FC Cincinnati bez trzech kluczowych zawodników, gdyż również Maxi Falcon jest zawieszony za nadmiar żółtych kartek
Przepisy są jasne, ale decyzja budzi kontrowersje
Liga amerykańska w swoim oświadczeniu powołała się na obowiązujące przepisy, które stanowią, że każdy zawodnik nieobecny podczas Meczu Gwiazd bez wcześniejszej zgody ligi nie może wystąpić w kolejnym meczu swojego klubu. Zasady te zostały zastosowane również w 2018 roku, gdy Zlatan Ibrahimovic, wówczas napastnik LA Galaxy, również otrzymał jednomeczowe zawieszenie za opuszczenie tego wydarzenia.
Co ciekawe, jeszcze w piątek przed ogłoszeniem decyzji ligi, trener Interu Miami Javier Mascherano zapewniał dziennikarzy, że zarówno Messi, jak i Alba będą dostępni na sobotni mecz. "Zawodnicy zawsze mają jakieś dolegliwości, zwłaszcza gdy grają co trzy dni. Ale na szczęście, on [Messi] wraca dzisiaj. Miejmy nadzieję, że będzie mógł trenować z grupą, abyśmy mogli liczyć na nich obu w jutrzejszym meczu. Nie otrzymaliśmy żadnej sankcji" - powiedział Mascherano dziennikarzom.
Komisarz MLS Don Garber jeszcze w środę przed Meczem Gwiazd uchylał się od odpowiedzi na pytanie, czy Messi i Alba zostaną ukarani za nieobecność. Przyznał jednak, że liga powinna była wcześniej wyjaśnić status zawodników przed tym prestiżowym wydarzeniem.
Kalendarz rozgrywek pod ostrzałem krytyki
Mascherano nie ukrywał swojej frustracji odnośnie napiętego terminarza i organizacji Meczu Gwiazd w środku intensywnego sezonu.
"Jeśli chcą organizować tego typu wydarzenia, to świetnie, prawda jest taka, że to wspaniałe dla ligi. Ale nie powinno to odbywać się w normalnym terminie rozgrywek. To szaleństwo. Graliśmy cztery z ostatnich pięciu meczów na wyjeździe. Gramy praktycznie co trzy dni" - narzekał szkoleniowiec Interu.
Argentyński trener zaproponował konkretne rozwiązanie:
"Zatrzymajmy rozgrywki na weekend, rozegrajmy Mecz Gwiazd w weekend, a potem wróćmy do gry. Bo po środzie, już dziś, 48 godzin po rozegraniu meczu, są drużyny, które będą grać dzisiaj, a to nie jest wystarczający odpoczynek dla zawodników. Musimy przede wszystkim pamiętać, że piłka nożna należy do zawodników. A bez zawodników ona nie istnieje."
Nieobecność Messiego i Alby to ogromny cios dla Interu Miami, który w sobotę zmierzy się z liderem konferencji wschodniej i całej ligi FC Cincinnati. Co więcej, zespół z Florydy będzie również pozbawiony obrońcy Maxiego Falcona, zawieszonego za nadmiar żółtych kartek. W poprzednim spotkaniu tych drużyn, FC Cincinnati rozgromiło Inter Miami 3:0 u siebie.
Od początku sezonu w lutym Inter Miami rozegrał już 33 mecze we wszystkich rozgrywkach, biorąc udział w CONCACAF Champions Cup, regularnym sezonie MLS, FIFA Club World Cup, a przed nimi jeszcze jedno spotkanie przed rozpoczęciem Leagues Cup 2025.
Sobotni mecz pomiędzy Interem Miami a FC Cincinnati rozpocznie się o godzinie 19:15 czasu lokalnego (01:15 w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego).
