Mercedes zmiażdżył rywali w Chinach. Toto Wolff ujawnia, skąd wzięła się ta potężna przewaga

Jarosław ZającJarosław Zając
13 marca 2026 22:59
Mercedes zmiażdżył rywali w Chinach. Toto Wolff ujawnia, skąd wzięła się ta potężna przewaga
Źródło: autosport.com

Mercedes wyrasta na absolutnego dominatora początku sezonu 2026. Po dublecie w Melbourne, zespół z Brackley potwierdził swoją potęgę podczas kwalifikacji do sprintu przed Grand Prix Chin. George Russell wypracował ponad pół sekundy przewagi nad najgroźniejszym rywalem, Lando Norrisem z McLarena. To deklasacja, która zszokowała padok i wywołała falę komentarzy na temat tempa Srebrnych Strzał.

Toto Wolff w rozmowie ze Sky Germany nie krył satysfakcji z wyników, ale zachowuje chłodną głowę przed niedzielnym wyścigiem. Austriak precyzyjnie wskazał, gdzie jego kierowcy zyskują najwięcej czasu. Choć Pierre Gasly w Alpine osiągał najwyższe prędkości na prostych, Mercedes postawił na zupełnie inną filozofię. Kluczem do sukcesu okazała się charakterystyka bolidu w zakrętach, gdzie przewaga nad resztą stawki jest obecnie najbardziej widoczna.

Bolid na szynach i ryzykowne postawienie na nowy projekt

Analiza danych GPS potwierdza słowa szefa zespołu. Mercedes poświęcił prędkość maksymalną na końcach prostych, aby wcześniej rozpocząć odzyskiwanie energii, co pozwoliło na uzyskanie znacznie wyższych prędkości minimalnych w łukach. W sekcjach takich jak zakręty numer 6 i 11, Russell i Antonelli byli o 5 km/h szybsi od Gasly'ego. McLaren próbował nawiązać walkę w ciasnych nawrotach, ale tracił aż 7 km/h na długiej prostej, nie potrafiąc znaleźć idealnego balansu.

Obecna forma to efekt strategicznej decyzji o wcześniejszym rozpoczęciu prac nad konstrukcją na rok 2026. Wolff przyznał, że zespół postawił wszystko na jedną kartę, ryzykując powtórkę z błędów innych ekip z przeszłości. Integracja jednostki napędowej z podwoziem przebiegła jednak wzorowo. Efektem jest samochód, który zdaniem szefa ekipy prowadzi się jak po szynach, co daje kierowcom ogromną pewność siebie przy każdym ataku na wierzchołek zakrętu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!