Choć Szachtar Donieck od dłuższego czasu traktuje Kraków jako swój europejski dom, przed nadchodzącym starciem tego klubu z Lechem Poznań w 1/8 finału Ligi Konferencji pojawiły się głosy o możliwej zmianie lokalizacji.
Arda Turan, znany z niezwykle impulsywnego charakteru, publicznie zasugerował chęć przeniesienia spotkania jego drużyny z Lechem do Turcji. Jak wyjaśnił w Kanale Sportowym ekspert od ukraińskiej piłki znany w portalu X jako BuckarooBanzai, wypowiedź ta wywołała spore poruszenie, choć jej realna waga jest znikoma.
„Chcę to jasno podkreślić: szanse na to, że mecz Szachtara z Lechem Poznań odbędzie się poza Krakowem, są praktycznie zerowe” – uciął spekulacje ekspert, dodając, że mamy do czynienia jedynie z „osobistym życzeniem trenera”, a nie oficjalnym kursem klubu.
Logistyka Szachtara pozostaje nieugięta wobec marzeń Turana. Klub od początku roku prowadzi sprzedaż biletów w stolicy Małopolski, a wszystkie procedury bezpieczeństwa z udziałem polskiej policji i UEFA zostały już sfinalizowane.
U podstaw kontrowersyjnego pomysłu Ardy Turana leży chłodna kalkulacja dotycząca przewagi psychologicznej. Szkoleniowiec Szachtara ma świadomość, że Kraków może stać się dla jego piłkarzy wrogim terenem.
„Turan zdaje sobie sprawę, że grając w Polsce z polską drużyną, Szachtar de facto rozegra dwa mecze wyjazdowe” – tłumaczył BuckarooBanzai.
Sytuację pogarsza brak zorganizowanego dopingu dla zespołu z Doniecka. Tragedia wojenna sprawiła, że większość członków ruchu kibicowskiego broni obecnie Donbasu na froncie lub zginęło w walce. W efekcie Szachtar nie może liczyć na zorganizowane wsparcie, co w starciu z kibicami Lecha Poznań stawia ich w trudnym położeniu.
„Jeśli przyjedzie tam zorganizowana grupa z Poznania, bez problemu zagłuszy całą resztę stadionu” – prognozuje ekspert, przypominając, że podobny scenariusz miał miejsce już podczas wcześniejszych meczów z Legią Warszawa.
