W dzisiejszym spotkaniu pierwszej kolejki Ekstraklasy pomiędzy Puszczą Niepołomice a Ruchem Chorzów doszło do niespodziewanego przerwania gry. Mecz rozgrywany w Niepołomicach został zatrzymany w 37. minucie z dość niekonwencjonalnego powodu. Sędzia wyprowadził obie drużyny do szatni, a kibice na trybunach i przed telewizorami pozostali zdezorientowani.
W skrócie:
- Mecz Puszcza Niepołomice - Ruch Chorzów został przerwany z powodu awarii systemu VAR
- W momencie przerwania spotkania utrzymywał się wynik 0:0
- Bramkarz Ruchu, Jakub Bełecki, obronił wcześniej rzut karny wykonywany przez Łukasza Sołowieja
Technologia zawiodła w kluczowym momencie
Do niecodziennej sytuacji doszło w 37. minucie meczu między Puszczą Niepołomice a Ruchem Chorzów. Według oficjalnych informacji przekazanych przez biuro prasowe gości z Chorzowa, przyczyną przerwania spotkania była awaria systemu VAR (Video Assistant Referee). Problem okazał się poważniejszy niż mogłoby się wydawać - nie tylko system wideoweryfikacji przestał działać, ale również transmisja całego meczu została przerwana.
⏱️37' Mecz przerwany z powodu awarii systemu VAR. Obie drużyny schodzą do szatni. #PUNRCH 0:0
— Ruch Chorzów (@RuchChorzow1920) July 21, 2025
W momencie gdy sędzia zdecydował o zawieszeniu gry, na tablicy wyników widniał remis 0:0. Gospodarze mieli jednak wcześniej świetną okazję na objęcie prowadzenia. W 16. minucie Puszcza Niepołomice otrzymała rzut karny, jednak Łukasz Sołowiej nie zdołał pokonać bramkarza Ruchu. Jakub Bełecki wykazał się doskonałym refleksem i pewnie obronił strzał z jedenastego metra.
Warto przypomnieć, że dla obu drużyn jest to pierwszy mecz nowego sezonu I ligi. Ruch Chorzów w poprzednich rozgrywkach zajął dziewiąte miejsce na zapleczu Ekstraklasy. Z kolei Puszcza Niepołomice walczy o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej po tym, jak w poprzednim sezonie spadła z Ekstraklasy, kończąc rozgrywki na ostatnim, 16. miejscu.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy awaria technologii wpływa na przebieg meczu piłkarskiego, ale z pewnością jest to sytuacja, która budzi frustrację zarówno wśród zawodników, jak i kibiców. Pozostaje czekać na informacje, czy spotkanie zostanie wznowione jeszcze dziś, czy może trzeba będzie wyznaczyć nowy termin dla dokończenia rywalizacji.
