Kylian Mbappe publicznie wsparł swojego kolegę z szatni, Antonio Rudigera, reagując na narastającą krytykę zachowania niemieckiego obrońcy. Gwiazdor Realu Madryt przekonuje, że agresywny styl gry defensora nie odzwierciedla jego prawdziwej osobowości poza boiskiem. To ważny głos w dyskusji nad wizerunkiem jednego z najbardziej kontrowersyjnych graczy LaLiga.
Niemiecki stoper od dawna budzi skrajne emocje wśród kibiców w Hiszpanii, zyskując miano boiskowego prowokatora. Fani wielu drużyn postrzegają go jako zawodnika nieprzewidywalnego, który swoimi zagrywkami bez piłki ryzykuje osłabienie zespołu. Podczas gdy jedni widzą w tym sprytny sposób na zyskanie przewagi nad rywalem, inni oskarżają byłego gracza Chelsea o brak szacunku i stwarzanie niebezpiecznych sytuacji na murawie.
Dwie twarze Antonio Rudigera
W rozmowie z niemieckim dziennikiem BILD, cytowanej przez Fabrizio Romano, Mbappe postanowił sprostować te opinie. Francuz podkreślił, że postawa Rudigera podczas meczu jest jedynie elementem jego sportowej tożsamości. „Rudiger jest idealnym przykładem na to, dlaczego nie powinno się oceniać ludzi wyłącznie na podstawie tego, jak zachowują się na boisku. Oczywiście, na murawie jest szalony, biorąc pod uwagę sposób, w jaki wchodzi w wślizgi i jak się zachowuje. Ale w szatni jest zupełnie inny” – wyjaśnił napastnik Królewskich.
To nie pierwszy raz we wrześniu, kiedy Mbappe musi mierzyć się z presją mediów i bronić atmosfery w zespole.
Mbappe opisuje Rudigera jako osobę miłą i przystępną, co stoi w całkowitej sprzeczności z jego wizerunkiem „publicznego wroga numer jeden” w oczach wielu kibiców. Według relacji gwiazdora, wewnątrz drużyny Niemiec jest uważany za postać niezwykle pozytywną i koleżeńską. Te słowa mają uciąć spekulacje na temat trudnego charakteru obrońcy, który od początku sezonu notuje regularne występy w barwach madryckiego klubu.
