Inter Mediolan pokonał Fiorentinę 2:1 po dwóch golach w doliczonym czasie gry, a Matteo Lavelli wykorzystał pierwszą szansę w tym sezonie. 19-letni napastnik wszedł z ławki i pomógł wywalczyć rzut karny.
Jak opisała „La Gazzetta dello Sport”, Lavelli zadebiutował w Interze już w styczniu, gdy zastąpił Marcusa Thurama. W weekendowym, zaciętym meczu z Fiorentiną znów zagrał u boku Francuza, a ich akcja przyniosła drużynie jedenastkę. Odważna decyzja trenera Chivu spotkała się z uznaniem, a po występie Lavelliego wzrosło nim zainteresowanie. Jest napastnikiem, a przydomek „El Pocho” zyskał ze względu na podobieństwo nazwiska do nazwiska Ezequiela Lavezziego.
Na polecenie Chivu Lavelli spędził okres przygotowawczy z pierwszym zespołem, co było częścią planów klubu. Rumuński trener miał okazję przyjrzeć mu się z bliska podczas wcześniejszej pracy z drużyną Interu Primavera. Latem Inter go nie wypożyczył ani nie sprzedał. To kolejny powrót drużyny w sezonie pełnym takich spotkań.
Lavelli miał znaleźć się na ławce Interu w dzisiejszym spotkaniu z Venezią. Nieobecność Lautaro Martíneza pomogła mu zbliżyć się do pierwszego zespołu, a w miarę upływu sezonu mogą pojawić się kolejne okazje do gry.