Chelsea może latem 2027 roku spróbować ściągnąć z powrotem Antonio Rüdigera, jeśli obrońca odejdzie z Realu Madryt z kartą na ręku. 33-letni Niemiec ma kontrakt ważny do 2027 roku, a kolejna umowa z madryckim klubem może już nie zostać podpisana.
Chelsea rozpoczęła sezon 2026/27 ze zmiennym skutkiem, a niedawna porażka z Tottenhamem na Stamford Bridge obnażyła problemy w defensywie zespołu Xabiego Alonso. Londyńczycy stracili 15 bramek w ośmiu meczach Premier League. Ich atak zbiera pochwały, lecz formacja obronna pozostaje poważnym kłopotem. Alonso ustawia zespół w systemie z trzema stoperami i może potrzebować kolejnych wzmocnień. Klub potrzebuje doświadczonego lidera defensywy, czyli zawodnika o profilu odpowiadającym roli, jaką wcześniej pełnił Thiago Silva.
Według Football Insider Chelsea była łączona z Rüdigerem przed styczniowym oknem transferowym, ale wtedy nie podjęła żadnych działań. Później obrońca podpisał z Realem Madryt nowy, roczny kontrakt, jednak kolejnego przedłużenia może już nie być. Pojawiają się również sugestie, że hiszpański klub może pozwolić mu odejść. Taka perspektywa przyciągnęła uwagę kilku klubów, a zainteresowanie Tottenhamu ma dotyczyć przyszłego lata. Wśród środkowych obrońców łączonych z Chelsea wymienia się też Gerarda Martina z Barcelony i Fikayo Tomoriego z AC Milan. Podczas wcześniejszego pobytu w londyńskim klubie Rüdiger rozegrał 203 spotkania.
Alonso zna Rüdigera z pracy w Realu Madryt, a sam stoper dobrze orientuje się w realiach Chelsea i jej defensywie. Ta znajomość mogłaby skrócić czas potrzebny na adaptację w ustawieniu z trójką środkowych obrońców. Klub rozważa powrót Niemca na zasadzie wolnego transferu: miałby wnieść doświadczenie i cechy przywódcze do młodej linii obrony, która może wymagać stabilizacji w razie awansu Chelsea do Ligi Mistrzów. Nie wiadomo jednak, czy sam Rüdiger bierze taki ruch pod uwagę. Powrót na Stamford Bridge mógłby pomóc mu kontynuować karierę w czołowym klubie po odejściu z Realu.