Atletico Madryt szykuje się do kolejnego pracowitego lata i przebudowy kadry Diego Simeone. Dyrektor sportowy Mateu Alemany ma przed sobą pierwsze letnie okno transferowe w nowym klubie.
Alemany wydał już ponad 60 mln euro na takich piłkarzy jak Ademola Lookman, Rodrigo Mendoza i Obed Vargas. Wydatki te zrównoważyły odejścia Conora Gallaghera oraz Giacomo Raspadoriego. Teraz klub z Madrytu kieruje wzrok w stronę Belgii, gdzie zachwycił ich Aleksandar Stankovic z Club Brugge. 20-letni syn legendy Interu Mediolan, Dejana Stankovicia, zaimponował przedstawicielom Atletico podczas bezpośredniego starcia w fazie play-off Ligi Mistrzów. Matteo Moretto twierdzi, że hiszpański klub jest wręcz zakochany w serbskim pomocniku.
Sprowadzenie Stankovicia nie jest jednak proste, ponieważ jego cena oscyluje w granicach 35-40 mln euro. Dodatkową przeszkodą jest Inter Mediolan, który posiada opcję odkupu swojego wychowanka. Wydaje się bardziej prawdopodobne, że to właśnie włoski gigant skorzysta z tego zapisu, niż pozwoli na transfer do Madrytu. Atletico niedawno zainwestowało w Mendozę i Vargasa, więc kolejny duży wydatek na młodego pomocnika byłby zaskoczeniem, choć Stankovic prezentuje bardziej ofensywny styl gry niż wspomniana dwójka zawodników.
Równolegle Atletico Madryt analizuje sytuację na prawej obronie w związku z niepewną przyszłością Nahuela Moliny. Na liście życzeń ponownie pojawił się Agustin Giay z Palmeiras, którym klub interesował się jeszcze za czasów jego gry w San Lorenzo. Argentyńczyk trafił do Brazylii w 2024 roku za 7 mln euro i jest rozważany jako opcja wzmocnienia głębi składu. Podczas gdy trwają spekulacje transferowe, Diego Simeone ucina pytania o starcie z Tottenhamem w Lidze Mistrzów, skupiając się wyłącznie na meczu z Realem Oviedo.
