Novak Djoković wyrasta na głównego beneficjenta problemów zdrowotnych swoich największych rywali. Jak donoszą media, lider światowego rankingu Jannik Sinner został zmuszony do wycofania się z turnieju Cincinnati Masters z powodu kontuzji kolana. Ta informacja postawiła serbską legendę w stan najwyższej gotowości tuż przed zbliżającym się US Open.
Sytuacja na szczycie męskiego tenisa zmienia się dynamicznie, a marzenia Djokovicia o 25. tytule wielkoszlemowym nabierają realnych kształtów. Choć Serb przegrał z Włochem w półfinale Wimbledonu, teraz karta może się odwrócić. Sinner przyznał otwarcie, że jego stan zdrowia nie pozwala na grę. „Moje prawe kolano mi dokuczało i mimo ciężkiej pracy z zespołem medycznym, muszę zaakceptować fakt, że nie jestem jeszcze gotowy do rywalizacji” – ogłosił lider rankingu w oficjalnym oświadczeniu.
Problemy gigantów szansą dla Serba
Nie tylko Sinner zmaga się z czasem. Carlos Alcaraz nie rozegrał oficjalnego meczu od kwietniowego urazu nadgarstka w Barcelonie, co stawia jego występ w Nowym Jorku pod znakiem zapytania. W tym samym czasie 39-letni Djoković potwierdził swój start w Cincinnati, co sugeruje, że uporał się z nękającym go ostatnio problemem z barkiem. Serb czeka na rekordowy triumf od US Open 2023, a obecna sytuacja rywali może mu to zadanie znacznie ułatwić.
Eksperci zauważają, że nawet jeśli Sinner i Alcaraz pojawią się na kortach Flushing Meadows, ich forma fizyczna będzie daleka od ideału. Djoković, który obecnie dzieli rekord 24 tytułów z Margaret Court, widzi w tym szansę na ostateczne przypieczętowanie swojej dominacji. Brak rytmu meczowego Włocha i długa przerwa Hiszpana sprawiają, że to doświadczony Serb staje się faworytem do zgarnięcia brakującego trofeum w nadchodzącym turnieju.
