Real Madryt rozważa nagłe włączenie się do walki o podpis Ayyouba Bouaddiego, choć znajduje się w ogromnym niedoczasie. Jak donosi serwis Fichajes, Manchester City jest obecnie znacznie bliżej pozyskania marokańskiego pomocnika, prowadząc zaawansowane rozmowy z Lille.
Sytuacja na rynku transferowym nabrała tempa po tym, jak Real Madryt wycofał się z wyścigu o Rodriego. Hiszpański pomocnik stał się celem Barcelony, która zdążyła już złożyć ofertę odrzuconą przez Manchester City. W tej skomplikowanej układance to właśnie Bouaddi ma stać się następcą Rodriego na Etihad Stadium. Angielski klub osiągnął już nawet porozumienie z zawodnikiem w kwestii warunków indywidualnego kontraktu, co stawia ekipę z Madrytu w bardzo trudnym położeniu przed zamknięciem okna.
Fortuna za nastoletnią gwiazdę Ligue 1
Sprowadzenie Bouaddiego wiąże się z wydatkiem rzędu 100 milionów euro. Choć Real Madryt dysponuje takimi środkami, co potwierdził rekordowy transfer Yana Diomande, Florentino Perez musi działać błyskawicznie. Na liście życzeń Królewskich widnieją także Adam Wharton z Crystal Palace, Alexis Mac Allister z Liverpoolu oraz Kees Smit z AZ Alkmaar, jednak to Marokańczyk jest obecnie najbardziej pożądanym nazwiskiem. Manchester City pozostaje faworytem, wykorzystując swoją przewagę negocjacyjną i finansową.
Wzmocnienie pozycji defensywnego pomocnika jest priorytetem na Santiago Bernabeu. Czasu na sfinalizowanie transakcji z Lille pozostało niewiele, a Manchester City nie zamierza odpuszczać. Jeśli Real Madryt nie zdecyduje się na natychmiastowy ruch, nastoletnia rewelacja Ligue 1 w przyszłym sezonie niemal na pewno założy koszulkę mistrzów Anglii.
