Manchester United wstrzymuje się z ostateczną decyzją dotyczącą przyszłości Marcusa Rashforda. Choć okno transferowe wchodzi w decydującą fazę, klub nie zamierza się spieszyć, rozważając nawet pozostawienie 28-letniego zawodnika w kadrze na nadchodzący sezon.
Sytuacja napastnika jest skomplikowana po tym, jak Barcelona nie zdecydowała się na wykupienie go za 26 milionów funtów po okresie wypożyczenia. Mimo że Rashford zdobył dla katalońskiego klubu 14 bramek i zanotował tyle samo asyst, Hiszpanie postawili na transfer Anthony'ego Gordona z Newcastle United. Obecnie zainteresowanie piłkarzem wykazuje tureckie Fenerbahce, jednak sam zawodnik nie jest entuzjastycznie nastawiony do przeprowadzki nad Bosfor na tym etapie swojej kariery. Wcześniej w gronie chętnych wymieniano również Tottenham, ale konkretnych ofert wciąż brakuje.
Relacja z Carrickiem i finansowa bariera
Kluczowym czynnikiem w kontekście pozostania Rashforda na Old Trafford może być jego relacja z Michaelem Carrickiem. Obaj panowie znają się doskonale z czasów wspólnej gry oraz późniejszej pracy Carricka w roli tymczasowego menedżera. Choć wszechstronność atakującego pasuje do taktyki szkoleniowca, główną przeszkodą pozostaje tygodniówka w wysokości 325 tysięcy funtów. Manchester United wolałby pozbyć się tak dużego obciążenia finansowego poprzez sprzedaż definitywną, wykluczając kolejne wypożyczenie do innego zespołu.
Obecnie Rashford przygotowuje się do powrotu do treningów po udziale w mistrzostwach świata z reprezentacją Anglii. Brak atrakcyjnych propozycji sprawia, że scenariusz reintegracji z pierwszym zespołem Carricka staje się coraz bardziej realny. Władze klubu zaznaczają jednak, że są otwarte na oferty, o ile nie wpłyną one od ligowych rywali – Liverpoolu lub Manchesteru City. Rozstrzygnięcie tej sagi transferowej nastąpi prawdopodobnie dopiero w ostatnich dniach sierpnia, kiedy okaże się, czy na stole pojawi się propozycja satysfakcjonująca obie strony.
