Mateu Alemany potwierdził zainteresowanie Edersonem dos Santosem z Atalanty. Brazylijski pomocnik znajduje się na liście życzeń Atletico Madryt przed letnim oknem transferowym.
Klub ze stolicy Hiszpanii obserwuje Brazylijczyka od dwóch lat. W styczniu Atletico Madryt było gotowe zapłacić za niego około 35-40 mln euro, ale negocjacje z Atalantą nie przyniosły przełomu. Zamiast Edersona do zespołu dołączyli Rodrigo Mendoza oraz Obed Vargas, na których wydano łącznie 25 mln euro. Alemany przyznał w rozmowie z Movistar+, że pomocnik z Bergamo jest jednym z wielu dobrych graczy na ich liście. Rozmowy w sprawie transferu mają zostać wznowione już w przyszłym miesiącu.
Zimowe okno transferowe w Madrycie było wyjątkowo chaotyczne. Z klubu odeszło czterech zawodników, a trzech nowych graczy podpisało kontrakty rzutem na taśmę w ostatnim dniu transferów. Dyrektor sportowy unika jednoznacznej oceny tych ruchów i zapowiada, że pełna analiza nastąpi dopiero po zakończeniu sezonu. Obecnie Atletico Madryt skupia się na walce w Lidze Mistrzów oraz Pucharze Króla, gdzie drużyna jest blisko awansu do finału, w którym zmierzy się z Realem Sociedad lub Athletic Club.
Forma zespołu w LaLiga budzi spore wątpliwości, ponieważ zwycięstwa z Barceloną przeplatają się z porażkami z Rayo Vallecano. Alemany twierdzi, że nie ma jednej konkretnej przyczyny słabszej dyspozycji ligowej. Podkreśla, że różne rozgrywki rządzą się swoimi prawami i wymagają maksymalnej koncentracji. W Madrycie panuje przekonanie, że klub świadomie postawił na puchary kosztem ligi, licząc na korzyści finansowe z awansów w Europie. Drużyna Diego Simeone musi jednak uważać na kartki, które mogą wykluczyć kluczowych graczy z rewanżów.
