Viktor Gyokeres, jeden z najbardziej skutecznych napastników świata, który niedawno przeniósł się z Sportingu Lizbona do Arsenalu za kwotę 63,5 miliona funtów, wreszcie wyjaśnił znaczenie swojej charakterystycznej celebracji bramek. Szwedzki napastnik, który zdobył 97 goli w zaledwie 102 meczach dla portugalskiego klubu, stosuje charakterystyczny gest zakrywania twarzy dłońmi, tworząc "maskę". Tajemnica, która intrygowała fanów od czasu jego pobytu w Coventry City, została w końcu ujawniona.
W skrócie:
- Gyokeres został sprzedany do Arsenalu za 63,5 miliona funtów po fenomenalnym sezonie w Sportingu Lizbona
- Celebracja "maski" nawiązuje do postaci Bane'a z komiksów DC i filmu "Mroczny Rycerz powstaje"
- Szwedzki napastnik może być brakującym elementem, którego Arsenal potrzebował do zdobycia mistrzostwa Premier League
Człowiek, o którym nikt nie myślał, dopóki nie założył maski
Wszystko zaczęło się jeszcze podczas jego pobytu w Coventry City, gdzie Gyokeres obiecał fanom, że wyjaśni znaczenie swojej celebracji. Jednak dopiero po dwóch latach, gdy był już gwiazdą Sportingu Lizbona, tajemnica została rozwiązana. W czerwcu opublikował na Instagramie wideo prezentujące swoje gole i celebracje z sezonu 2023-24, dodając podpis: "Nobody cared until I put on the mask" ("Nikt się mną nie przejmował, dopóki nie założyłem maski").
To bezpośrednie nawiązanie do słynnej kwestii złoczyńcy Bane'a z komiksu DC Comics i filmu "Mroczny Rycerz powstaje" z 2008 roku.
"Nikt nie przejmował się tym, kim byłem, dopóki nie założyłem maski".
Gyokeres nie udzielił dodatkowych wyjaśnień na temat tego, co dokładnie oznacza dla niego ta celebracja, co tylko dodaje tajemniczości jego wizerunkowi.
Szwedzki napastnik wydaje się podążać ścieżką swojego rodaka Zlatana Ibrahimovicia, preferując, by jego gra mówiła sama za siebie. Zamiast stawać się medialną gwiazdą, Gyokeres działa podobnie do swojej ulubionej filmowej postaci - skrycie i enigmatycznie.
Ludzki taran, który może dać Arsenalowi mistrzostwo
Przez ostatnie lata Arsenal desperacko potrzebował klasycznego napastnika. Mikel Arteta często zmuszony był ustawiać na tej pozycji skrzydłowych lub ofensywnych pomocników, a gdy kontuzji doznał Kai Havertz, jego miejsce zajął inny pomocnik, Mikel Merino. W Gyokeresie "Kanonierzy" mają wreszcie snajpera, który potrafi przewyższyć, prześcignąć i przechytrzyć najlepszych obrońców na świecie.
Szwed, często określany jako "ludzki taran", może przyjąć rolę podobną do tej, jaką Erling Haaland pełni w Manchesterze City. Jego siła fizyczna, szybkość i inteligencja boiskowa czynią go idealnym napastnikiem do Premier League. Co więcej, statystyki pokazują, że Gyokeres to nie tylko wykończeniowiec - wykonując średnio ponad 4 dryblinga na 90 minut w portugalskiej ekstraklasie, plasował się w 95. percentylu wśród napastników.
Jego obecność w polu karnym i fizyczne wyzwania rzucane obrońcom tworzą przestrzeń dla skrzydłowych, co może uwolnić dodatkowy potencjał takich graczy jak Bukayo Saka czy Leandro Trossard. Arsenal, który w ostatnich sezonach kończył rozgrywki na drugim miejscu, może wreszcie znaleźć brakujący element układanki potrzebny do zdobycia mistrzostwa.
W sezonie 2024/25 Gyokeres zdobył oszałamiające 54 gole w 52 meczach we wszystkich rozgrywkach, co daje średnio gola co 86 minut. Wśród jego ofiar znalazł się m.in. Manchester City, któremu w Lidze Mistrzów strzelił hat-tricka. Jeśli utrzyma taką formę w Arsenalu, Premier League może mieć nowego króla strzelców, a "Kanonierzy" - pierwszego mistrza od czasów "Niezwyciężonych".
