Inter Mediolan wyrasta na głównego gracza w wyścigu po najzdolniejszych włoskich piłkarzy, co potwierdził prezydent Giuseppe Marotta. Jak donosi Tuttomercatoweb, klub planuje letnią ofensywę transferową, ale realizacja tych zamierzeń jest wyjątkowo kosztowna. Mistrzowie Włoch muszą zmierzyć się z twardymi warunkami finansowymi stawianymi przez ligowych konkurentów.
Głównym celem na liście życzeń jest Marco Palestra, jednak Atalanta nie zamierza łatwo oddawać swojego wahadłowego. Klub z Bergamo chce zatrzymać zawodnika na przynajmniej jeden sezon, licząc na dalszy wzrost jego rynkowej wartości. Tylko oferta rzędu 50 mln euro mogłaby skłonić władze Atalanty do zmiany zdania już tego lata. Inter obserwuje sytuację, widząc w nim potencjalnego następcę Denzela Dumfriesa, choć Palestra musi jeszcze poprawić skuteczność w fazie ataku.
Trudne negocjacje z Atalantą i walka o młodych obrońców
Mediolańczycy śledzą także losy innych graczy z Bergamo, takich jak Honest Ahanor i Giorgio Scalvini. Sprowadzenie któregokolwiek z nich wiąże się z koniecznością opróżnienia klubowego skarbca. Sytuację Ahanora komplikuje fakt, że interesuje się nim również Real Madryt. Scalvini jest postrzegany jako idealny element rotacji pasujący do stylu gry Interu, ale jego cena pozostaje ogromna. Pozyskiwanie graczy od Atalanty stało się w ostatnim czasie zadaniem niemal niewykonalnym dla włoskich klubów.
Na radarze mistrzów Włoch znajdują się również Pietro Comuzzo z Fiorentiny oraz Giovanni Leoni. Comuzzo stracił ostatnio miejsce w składzie zespołu z Florencji, mimo udanych występów w poprzednim roku. Z kolei Leoni stracił większość swojego pierwszego sezonu w Liverpoolu z powodu zerwania więzadeł krzyżowych, a Inter czeka na sygnał, czy zawodnik będzie dostępny na rynku. W tle pojawia się postać Michaela Kayode, który po odejściu z Fiorentiny za 17,5 mln euro notuje solidny sezon w Brentford.
