Zaledwie wczoraj internet obiegły zdjęcia Wojciecha Szczęsnego w zaskakująco nowej fryzurze – jasnym blondzie. Bramkarz FC Barcelony, który niedawno przedłużył kontrakt z katalońskim klubem, dołączył do grona kolegów z drużyny, w tym Roberta Lewandowskiego, Gaviego i Lamine'a Yamala, którzy również zdecydowali się na odważną metamorfozę. Dziś jednak, zaledwie dzień po "premierze" nowej stylizacji, Szczęsny powrócił do swojego klasycznego wyglądu, a powód okazał się być... dość rodzinny!
Blond Szczęsny? To już przeszłość! Żona kazała zmienić fryzurę
W czwartek, 10 lipca, Wojciech Szczęsny zaskoczył swoich fanów, publikując na Instagramie zdjęcie w platynowych włosach z wymownym podpisem: „Wszyscy popełniamy błędy”. Ta enigmatyczna uwaga, skierowana prawdopodobnie do kolegów z zespołu, którzy również zmienili kolor włosów, szybko stała się hitem sieci. Media spekulowały na temat przyczyn nagłej metamorfozy – czy to nowy trend w szatni Barcelony, czy może gest wsparcia dla Lamine'a Yamala przed jego 18. urodzinami?
Okazało się jednak, że sprawa jest znacznie prostsza i bardziej osobista. Już dziś, w piątek 11 lipca, bramkarz opublikował kolejne InstaStory, na którym prezentuje swoją dawną, ciemną fryzurę. Tym razem dopisek był jeszcze bardziej szczery i rozbawiający: „Żonie się nie podobało i kazała zmienić”.
Decyzja bramkarza, by pośpiesznie wrócić do naturalnego koloru włosów, jest jasnym sygnałem, że w kwestiach wizerunkowych, głos ukochanej Mariny Łuczenko-Szczęsnej ma decydujące znaczenie. Kibice i internauci z przymrużeniem oka komentują całą sytuację, doceniając poczucie humoru Szczęsnego i potwierdzając, że nawet światowe gwiazdy futbolu muszą liczyć się ze zdaniem swoich partnerek.
Wygląda na to, że blond eksperyment Wojciecha Szczęsnego był krótki, ale z pewnością zapewnił sporo rozrywki fanom piłki nożnej i... internautom. Pozostaje tylko pytanie, czy inni piłkarze FC Barcelony, którzy poszli w ślady Lewandowskiego, również będą musieli "skonsultować" swoje fryzury z drugimi połówkami!
