Zarząd Motoru Lublin podjął decyzję o skorzystaniu z opcji przedłużenia kontraktu z Markiem Bartošem, na mocy której słowacki środkowy obrońca pozostanie w klubie co najmniej do czerwca 2027 roku.
Marek Bartoš, który dołączył do zespołu przed rozpoczęciem sezonu 2024/25, związał się z Motorem Lublin na dłuższy okres dzięki aktywacji zapisu w dotychczasowej umowie. Nowy kontrakt zabezpiecza przyszłość zawodnika w klubie do końca czerwca 2027 roku.
Piłkarz w oficjalnej wypowiedzi dla klubowych mediów wyraził satysfakcję z faktu pozostania w zespole, wskazując na silną więź z kibicami oraz dobrą współpracę z kadrą szkoleniową.
„Bardzo się cieszę, że w mogę zostać w tym klubie jeszcze co najmniej rok. Mamy tu niesamowitych kibiców, którzy wspierają nas co mecz i mam nadzieję, że tak to pozostanie” – stwierdził obrońca.
Bartoš podkreślił również, że mimo początkowych trudności z adaptacją do nowego systemu gry, czuje się obecnie dojrzałym zawodnikiem, a życie w Lublinie w pełni odpowiada jemu oraz jego partnerce.
W ciągu półtorarocznego pobytu w Lublinie Słowak wystąpił w 42 spotkaniach w barwach Motoru. W tym czasie zdobył jedną bramkę oraz zapisał na swoim koncie dwie asysty. Choć w pamięci kibiców utkwił jego gol z rzutu wolnego w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław, sam Bartoš za najważniejszy moment uznał trafienie w starciu ze Stalą Rzeszów.
Zawodnik wskazuje, że okres spędzony w Polsce pozwolił mu na zebranie cennego doświadczenia oraz szybką naukę języka polskiego. Wśród celów na przyszłość, poza stabilną grą w pierwszym składzie Motoru Lublin, obrońca wymienił ambicje reprezentacyjne.
„Mam też swoje wielkie marzenie – chciałbym pojechać z reprezentacją Słowacji na Mistrzostwa Świata do USA” – zadeklarował Bartoš.
