Szymon Marciniak wciąż czeka na pierwszy mecz fazy pucharowej mistrzostw świata 2026. Według nieoficjalnych informacji oraz doniesień osób śledzących pracę sędziów FIFA najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wyznaczenie polskiego arbitra do prowadzenia ćwierćfinału Norwegia – Anglia, który odbędzie się 11 lipca o godzinie 23:00 czasu polskiego na Hard Rock Stadium w Miami.
Taka nominacja miałaby jednocześnie otworzyć Marciniakowi drogę do jednego z półfinałów mundialu. O takim rozwiązaniu mówi się od kilku dni w środowisku sędziowskim, a podobny scenariusz przedstawiają także eksperci zajmujący się obsadami arbitrów.
Według Rafała Rostkowskiego z TVP Sport właśnie spotkanie Norwegii z Anglią jest najbardziej logicznym wyborem, jeśli FIFA rzeczywiście planuje powierzyć Polakowi później prowadzenie półfinału.
Na obecnym etapie turnieju FIFA ogłosiła już obsady dwóch pierwszych ćwierćfinałów. Mecz Francja – Maroko poprowadzi Argentyńczyk Facundo Tello, natomiast spotkanie Hiszpania – Belgia przypadło Anglikowi Michaelowi Oliverowi. Nazwiska arbitrów pozostałych ćwierćfinałów mają zostać podane na 1–2 dni przed ich rozegraniem.
Marciniak podczas mistrzostw świata 2026 prowadził dotychczas dwa spotkania fazy grupowej. Najpierw sędziował mecz Argentyna – Algieria (3:0), a następnie Iran – Egipt (1:1). W drugim z tych spotkań zebrał bardzo dobre oceny po interwencji VAR w doliczonym czasie gry, gdy słusznie nie uznał bramki reprezentacji Iranu z powodu spalonego.
Fakt, że Polak nie otrzymał żadnego meczu w 1/16 ani 1/8 finału, wielu obserwatorów interpretuje jako celowe "oszczędzanie" go na najważniejsze spotkania turnieju. Podobna sytuacja miała miejsce przed mundialowym finałem w Katarze w 2022 roku, który ostatecznie poprowadził właśnie Marciniak.
Na oficjalne potwierdzenie najnowszych doniesień trzeba jednak jeszcze poczekać do momentu ogłoszenia obsady przez FIFA.

