Manchester United wróci po Alejandra Baldego. Przeszkodą konkurencja i warunki Barcelony

Jarosław ZającJarosław Zając
Manchester United wróci po Alejandra Baldego. Przeszkodą konkurencja i warunki Barcelony
Fot. xJosexBretonx originalFilename:bretonhernandez-fcbarcel260819_np0cs.jpg/IMAGO/NurPhoto

Manchester United ma wrócić do tematu Alejandro Baldego przed styczniowym oknem transferowym. Fabrizio Romano ostrzegł na YouTubie, że ewentualny transfer może jednak utrudnić konkurencja ze strony innych klubów, a sama Barcelona woli sprzedać lewego obrońcę definitywnie.

Latem Manchester United uznał, że lewa obrona wymaga wzmocnienia, zrezygnował jednak z poszukiwań po tym, jak Lewis Hall pozostał w Newcastle United. Braki na tej pozycji stały się jeszcze bardziej widoczne: Luke Shaw zmaga się z urazami, z kolei Patrick Dorgu jest wewnątrz klubu coraz częściej postrzegany jako gracz ofensywny, a nie boczny obrońca. Problem uwidocznił się w Lidze Mistrzów, gdy przeciwko Atlético Madryt Michael Carrick musiał wystawić na lewej stronie młodego stopera Aydena Heavena.

Balde stracił miejsce w Barcelonie

Sytuacja 22-letniego Baldego w Barcelonie uległa sporej zmianie. Piłkarz, który wcześniej regularnie występował w klubie i reprezentacji, spadł w hierarchii Hansiego Flicka, notując w tym sezonie zaledwie 12 minut. Przed nim w kolejce do gry znaleźli się João Cancelo oraz Xavi Espart. Flick przyznał, że położenie obrońcy jest trudne, ale chwalił jego postawę na treningach i podkreślał, że musi być gotowy na swoją szansę.

Niewiele wskazuje na to, by sytuacja Baldego miała się znacząco poprawić w najbliższym czasie. Romano potwierdził, że Manchester United kontaktował się już z Barceloną w sprawie defensora, lecz nie złożył oferty. Barcelona wolała sprzedaż definitywną, a Manchester United mógł brać pod uwagę rozwiązanie tymczasowe. Klub oczekiwał też wysokiej kwoty, a dodatkowym problemem była pensja samego Baldego.

Barcelona była gotowa na sprzedaż już latem, lecz wówczas nie pojawiła się odpowiednia oferta. Sytuacja może się zmienić w 2027 roku, jeśli Balde nadal nie będzie w planach Flicka. Wśród klubów zainteresowanych obrońcą wymieniano Liverpool, Chelsea i AC Milan, a Barcelona miała wycenić go na 40 mln euro. Manchester United nadal potrzebuje naturalnego lewego obrońcy, z kolei agent piłkarza, Jorge Mendes, utrzymuje relacje z kilkoma potencjalnymi nabywcami. Balde potrzebuje regularnej gry i może być atrakcyjnym celem, ale taki transfer wymagałby znacznej inwestycji, a pensja dodatkowo komplikuje sprawę. W wieku 22 lat ma duże możliwości rozwoju, a jego dotychczasowe występy w Barcelonie pokazują, że potrafił już grać na najwyższym poziomie. United potrzebuje prawdziwego lewego defensora, a nie kolejnego zawodnika przystosowywanego do gry na tej pozycji. Piłkarz pozostaje związany kontraktem z Barceloną, więc klub nie ma powodu, by akceptować niską ofertę. Jeśli jego sytuacja się nie zmieni, przenosiny na Old Trafford mogą go coraz bardziej kusić, lecz transfer w styczniu na pewno nie będzie prosty.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!