Manchester United wyrasta na głównego gracza w wyścigu o podpis Sandera Berge, 28-letniego pomocnika Fulham. Jak donoszą media, norweski reprezentant stał się realną opcją na wzmocnienie zdziesiątkowanej drugiej linii zespołu. Klub z Old Trafford intensywnie szuka rozwiązań, które pozwolą załatać lukę po kluczowych zawodnikach.
Decyzja o transferze wynika z konieczności zastąpienia Casemiro, który tego lata opuszcza Manchester United jako wolny agent. Sytuację komplikuje fakt, że Manuel Ugarte nie spełnił pokładanych w nim nadziei od czasu przenosin z Paris Saint-Germain dwa lata temu. W tej rzeczywistości Berge, określany przez The Athletic jako postać, nad którą klub obecnie „analizuje opcje”, wydaje się być bezpiecznym i sprawdzonym rozwiązaniem na poziomie Premier League.
Finansowe aspekty potencjalnej transakcji
Fulham nie zamierza jednak oddawać swojego asa za bezcen. Londyński klub, który w 2024 roku zapłacił za Norwega 25 milionów funtów, teraz liczy na wypracowanie zysku z tej transakcji. Choć Berge ma na koncie spadki z Sheffield United oraz Burnley, jego 75 występów w barwach Fulham udowodniło, że jest solidnym punktem drużyny. Manchester United rozważał jego kandydaturę już dwa lata temu, co pokazuje, że zainteresowanie tym zawodnikiem nie jest przypadkowe.
Obecnie sztab szkoleniowy pod wodzą Michaela Carricka planuje sprowadzenie trzech nowych pomocników, aby wesprzeć Kobbiego Mainoo w nadchodzącym sezonie. Na liście życzeń, obok Berge, znajduje się także Mamadou Sangare. Choć Norweg nie jest jedynym kandydatem do roli defensywnego pomocnika, jego doświadczenie w angielskiej ekstraklasie sprawia, że transfer za kwotę przekraczającą 25 milionów funtów staje się dla INEOS bardzo realnym scenariuszem w trwającym oknie.
