Manchester United i Manchester City szykują się do kolejnej batalii transferowej, tym razem o utalentowanego pomocnika Bournemouth. Oba kluby z Manchesteru planują gruntowną przebudowę środka pola i mają na celowniku tego samego zawodnika. Cherries jednak nie zamierzają łatwo oddać swojej gwiazdy.
W skrócie:
- Manchester United i Manchester City rywalizują o pozyskanie Alexa Scotta z Bournemouth
- Oba kluby planują wzmocnienie linii pomocy latem 2026 roku
- Bournemouth chce zatrzymać zawodnika po stracie już trzech kluczowych piłkarzy w tym sezonie
Walka o środek pola nabiera tempa
Manchester City już raz w tym sezonie wyprzedził Manchester United w wyścigu transferowym, zabierając sprzed nosa rywalom Antoine'a Semenyo. Teraz historia może się powtórzyć, choć na nieco innych warunkach. Obydwa kluby intensywnie poszukują wzmocnień do linii pomocy, a ich cele częściowo się pokrywają. Citizens prowadzą rozmowy w sprawie Elliota Andersona, byłego gracza Newcastle United, który według doniesień preferuje przenosiny na Etihad Stadium. Red Devils natomiast szybko przekierowali swoją uwagę na Carlosa Balebę, planując ruch po Kameruńczyku dopiero latem. W styczniu priorytetem dla ekipy z Old Trafford pozostaje Ruben Neves.
Sytuacja w szeregach Czerwonych Diabłów wymaga jednak znacznie szerszych działań. Potencjalne odejścia Casemiro, Bruno Fernandesa i Manuela Ugarte mogą oznaczać kompletną rewolucję w środku pola. Dlatego pozyskanie jednego zawodnika nie rozwiąże wszystkich problemów. Z kolei Pep Guardiola, jeśli pozostanie na stanowisku menedżera Manchesteru City, również planuje odświeżenie formacji pomocniczej.
Alex Scott w centrum zainteresowania gigantów
Właśnie dlatego obydwa kluby umieściły na swoich listach transferowych Alexa Scotta z Bournemouth. Według informacji TEAMtalk, Cherries zamierzają zrobić wszystko, aby uniemożliwić ten transfer. Klub z południowego wybrzeża Anglii stracił już w tym sezonie Dean'a Huijsena, Illię Zabarnyiego i wspomnianego Semenyo. Utrata kolejnego kluczowego zawodnika byłaby dla nich ciosem nie do przyjęcia.
Bournemouth znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej dzięki długiemu kontraktowi Scotta. To oznacza, że obydwa kluby z Manchesteru będą musiały przygotować ofertę na tyle atrakcyjną, że Cherries po prostu nie będą mogli jej odrzucić. Kwota transferu może okazać się znacznie wyższa niż pierwotnie zakładano, zwłaszcza jeśli dojdzie do licytacji między dwoma bogatymi rywalami.
Letnie okno transferowe zapowiada się gorąco
Zarówno Manchester United, jak i Manchester City przygotowują się do intensywnych działań na rynku transferowym latem 2026 roku. Dla Czerwonych Diabłów będzie to kluczowy moment przebudowy drużyny, szczególnie w kontekście potencjalnych odejść doświadczonych pomocników. Citizens natomiast chcą utrzymać swoją dominację i zapewnić sobie odpowiednią głębokość kadry na kolejne sezony.
Bournemouth stoi przed trudnym zadaniem, próbując zachować integralność swojego zespołu mimo presji ze strony znacznie bogatszych klubów. Długość kontraktu Scotta daje im pewną przewagę w negocjacjach, ale historia pokazuje, że przy odpowiedniej kwocie niemal każdy transfer jest możliwy.
