Manchester United oraz Newcastle United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Felixa Nmechy, 25-letniego pomocnika Borussii Dortmund. Jak donoszą media, niemiecki klub stawia twarde warunki i nie zamierza pozbywać się swojego lidera.
Sytuacja kadrowa Manchesteru United zmusza władze klubu do radykalnych kroków na rynku transferowym. Po odejściu Casemiro na zasadzie wolnego transferu oraz poważnej kontuzji kolana Manuela Ugarte, która wyklucza go z gry w nadchodzącym sezonie, zespół pilnie potrzebuje wzmocnień w środku pola. Nmecha, który od momentu przenosin z Wolfsburga w 2023 roku rozegrał dla Dortmundu ponad 100 spotkań, wydaje się idealnym kandydatem do załatania dziury w składzie ekipy z Old Trafford.
Zaporowa cena za reprezentanta Niemiec
Borussia Dortmund zajmuje jednak nieugięte stanowisko w sprawie przyszłości swojego zawodnika. Klub wycenił pomocnika na około 100 milionów funtów, co ma skutecznie odstraszyć potencjalnych kupców. Kontrakt piłkarza obowiązuje do 2030 roku, co stawia niemiecką stronę w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Pete O’Rourke z Football Insider zauważa, że Dortmund jest bardzo spokojny o przyszłość gracza, a wysoka kwota jest sygnałem, że zawodnik nie jest na sprzedaż.
„Dortmund nie chce stracić Nmechy. Mają z nim podpisany długoterminowy kontrakt. Podpisał nową umowę niedawno, jeszcze przed końcem zeszłego sezonu” — wyjaśnia Pete O’Rourke. Ekspert dodaje również, że Nmecha był jednym z lepszych punktów reprezentacji Niemiec podczas ostatnich mistrzostw świata, gdzie błysnął między innymi w meczu z Curacao oraz asystował przy kluczowym trafieniu Deniza Undava w starciu z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Tak dobra postawa na arenie międzynarodowej tylko podbiła jego rynkową wartość.
Newcastle United także bacznie obserwuje sytuację, planując przebudowę drugiej linii po sprzedaży Sandro Tonaliego do Tottenhamu. Dodatkowo niepewna jest przyszłość Bruno Guimaraesa, który naciska na transfer do Arsenalu. Fizyczny profil Nmechy idealnie pasuje do stylu gry preferowanego na St James' Park, jednak przy obecnych żądaniach finansowych Borussii Dortmund, oba angielskie kluby muszą uzbroić się w cierpliwość i przygotować na rekordowe wydatki.
