Podczas trwających mistrzostw świata oczy wszystkich kibiców zwrócone są na reprezentację Anglii, a w szczególności na jej liderów. Morgan Rogers, który dzieli szatnię z największymi gwiazdami „Synów Albionu”, w samych superlatywach wypowiedział się o formie prezentowanej przez Jude'a Bellinghama. Obaj zawodnicy znają się od dzieciństwa, co dodaje ich rywalizacji o miejsce w składzie szczególnego smaku.
Rogers jest pod ogromnym wrażeniem tego, co Bellingham pokazuje na boisku w trakcie turnieju. „Piłkarz turnieju, być może... jak dotąd gra niesamowicie” – przyznał wprost Rogers, podkreślając dominację swojego kolegi w środkowej strefie boiska. Bellingham stał się kluczową postacią w układance Thomasa Tuchela, który powierzył mu rolę klasycznej „dziesiątki”.
Mimo że obaj piłkarze rywalizują o minuty na tej samej pozycji, Rogers wierzy, że ich współpraca na murawie jest możliwa i mogłaby przynieść reprezentacji Anglii wymierne korzyści. Zawodnik Aston Villi jest przekonany, że wspólnie z Bellinghamem mogliby stworzyć duet, który zdominuje rywali na światowym czempionacie.
