Manchester City pozbywa się gwiazdy. Zaskakujący powrót i 20 milionów funtów na stole

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
30 maja 2026 18:46
Manchester City pozbywa się gwiazdy. Zaskakujący powrót i 20 milionów funtów na stole
Źródło: thehardtackle.com

Bournemouth wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Nathana Ake, 31-letniego obrońcy Manchesteru City. Jak donoszą media, klub z Vitality Stadium rozpoczął już starania o sprowadzenie swojego byłego zawodnika. Citizens są otwarci na sprzedaż Holendra i oczekują za niego około 20 milionów funtów.

Sytuacja defensora w Manchesterze uległa drastycznej zmianie. Choć wcześniej był ważnym ogniwem w taktyce Pepa Guardioli, ostatni sezon okazał się dla niego rozczarowaniem. Problemy zdrowotne i duża konkurencja sprawiły, że Ake większość czasu spędzał na ławce rezerwowych. W minionej kampanii rozegrał 32 mecze, ale uzbierał w nich zaledwie nieco ponad 1600 minut. Manchester City planuje głęboką przebudowę składu po odejściu hiszpańskiego menedżera i nie zamierza blokować odejścia doświadczonego gracza.

Walka o doświadczenie w europejskich pucharach

Bournemouth potrzebuje wzmocnień na lewej stronie obrony, ponieważ Marcos Senesi jest blisko przenosin do Tottenhamu. Dla Wisienek sprowadzenie Ake ma wymiar historyczny, gdyż klub po raz pierwszy zagra w Lidze Europy. Doświadczenie Holendra w grze na kilku frontach jest dla nich bezcenne. Przedstawiciele zawodnika pozytywnie oceniają opcję powrotu do miejsca, gdzie Ake spędził cztery lata przed transferem do City za 41 milionów funtów. Regularna gra jest teraz dla niego priorytetem.

Wyścig o podpis obrońcy nie ogranicza się jednak tylko do jednej oferty. Crystal Palace widzi w nim idealnego następcę Marca Guehiego, chcąc załatać dziury w defensywie. Do gry włącza się także Leeds United. Daniel Farke stosuje system z trzema środkowymi obrońcami i pilnie szuka wzmocnień, zwłaszcza w obliczu niepewnej przyszłości Pascala Struijka. Ake ma jeszcze rok kontraktu w Manchesterze, co zmusza zainteresowane kluby do szybkiego działania na rynku transferowym.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!