FC Barcelona podjęła decyzję. Według doniesień hiszpańskiego dziennika Mundo Deportivo, to Luis Diaz z Liverpoolu stał się transferowym priorytetem „Blaugrany”, a temat sprowadzenia Nico Williamsa z Athletic Bilbao został definitywnie zamknięty. Kataloński klub planuje ofensywne działania na rynku, a Kolumbijczyk ma być kluczowym elementem układanki Hansa Flicka.
Nowa twarz na lewe skrzydło
Priorytetem Barcelony w letnim oknie transferowym pozostaje wzmocnienie ataku – przede wszystkim lewej strony boiska. Zdaniem władz klubu, to właśnie Diaz najlepiej wpisuje się w profil zawodnika, który może zapewnić drużynie większą dynamikę i zagrożenie pod bramką rywali.
Mimo że Liverpool nie wyraża obecnie woli sprzedaży 28-letniego skrzydłowego, Katalończycy są świadomi, że sytuacja może się zmienić. Do końca okna transferowego pozostały niemal trzy miesiące, a w Barcelonie panuje przekonanie, że wraz z upływem czasu Anglicy będą skłonni do rozmów.
Liverpool potrzebuje funduszy
Kataloński klub liczy również na to, że „The Reds” będą zmuszeni sprzedać jednego z czołowych graczy, by zrealizować własne ambitne plany transferowe. Mowa m.in. o możliwym sprowadzeniu Floriana Wirtza z Bayeru Leverkusen, którego cena może wynieść nawet 150 milionów euro.
Liverpool już wydał 40 milionów euro na Jeremiego Frimponga, a kolejne inwestycje będą wymagały zastrzyku gotówki. Barcelona zamierza to wykorzystać.
Sam Diaz nie mówi „nie”
Choć Luis Diaz ma ważny kontrakt z Liverpoolem do 2027 roku, sam zawodnik przyznał niedawno, że prowadzi rozmowy z kilkoma klubami. Nie wyklucza przedłużenia umowy z obecnym zespołem, ale jednocześnie nie zamyka sobie drzwi przed transferem.
Dla Barcelony to sygnał, że warto podjąć rękawicę. Klub z Camp Nou przygotowuje się do intensyfikacji działań, licząc, że rozmowy z zawodnikiem i jego otoczeniem przyniosą oczekiwany efekt.
Nico Williams? Temat zamknięty
W cieniu negocjacji z Diazem niemal zupełnie zgasła nadzieja na transfer Nico Williamsa z Athleticu. Choć 21-latek notuje dobre występy w reprezentacji Hiszpanii podczas Ligi Narodów i posiada stosunkowo atrakcyjną klauzulę wykupu (58 milionów euro), to w Barcelonie przestał być traktowany jako realna opcja.
W klubie nie zapomniano, że już latem 2023 roku piłkarz nie okazał pełnej determinacji, by dołączyć do „Blaugrany”. Tę wahania – zdaniem działaczy – kontrastują z otwartością i gotowością do rozmów po stronie Luisa Diaza.
Zarówno zarząd klubu, jak i nowy trener Hansi Flick są zgodni – Luis Diaz to profil zawodnika, którego Barcelona potrzebuje najbardziej. To zawodnik doświadczony, przebojowy i sprawdzony na najwyższym poziomie. Dla „Dumy Katalonii” oznacza to jedno: w najbliższych tygodniach cała energia zostanie skierowana na próbę pozyskania gwiazdy Liverpoolu.
