Chelsea oraz Tottenham Hotspur wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Maximiliano Araujo, 26-letniego bocznego obrońcy Sportingu. Jak donoszą media, oba londyńskie kluby rozpoczęły już planowanie letnich transferów i chcą wzmocnić defensywę reprezentantem Urugwaju.
Maximiliano Araujo notuje znakomity czas w Portugalii, odkąd latem 2024 roku trafił do Lizbony z meksykańskiej Toluki. Piłkarz wystąpił w tym sezonie w 35 meczach, w których miał bezpośredni udział przy 10 bramkach. Jego postawa jest kluczowa dla sukcesów Sportingu w Lidze Mistrzów, gdzie drużyna zdołała awansować do ćwierćfinału. Uniwersalność zawodnika sprawia, że może on grać nie tylko na lewej obronie, ale również na całym skrzydle oraz w środku pola, co przyciąga uwagę skautów z Premier League.
Wielkie pieniądze i walka o przyszłość Urugwajczyka
Chelsea i Tottenham wysłały swoich przedstawicieli do Portugalii, aby na żywo śledzić poczynania Araujo. Chelsea liczy na to, że dobre relacje ze Sportingiem po wcześniejszych transferach Geovany’ego Quendy i Dario Essugo pomogą w negocjacjach. Obecny kontrakt zawodnika zawiera klauzulę odejścia w wysokości 80 milionów euro. Sporting nie zamierza jednak łatwo oddawać swojej gwiazdy i przygotowuje ofertę nowej umowy z podwyżką pensji, która obecnie wynosi od 650 do 700 tysięcy euro rocznie.
Zainteresowanie usługami Urugwajczyka gwałtownie wzrosło po jego występach w europejskich pucharach. Zarówno Chelsea, jak i Tottenham zebrały pozytywne raporty na temat piłkarza i przygotowują się do ofensywy transferowej. Sporting Lizbona chce zabezpieczyć przyszłość zawodnika i ewentualnie zmienić zapisy dotyczące kwoty odstępnego w nowym porozumieniu. Decydujące mogą okazać się najbliższe miesiące, gdy kluby z Londynu przejdą do konkretnych rozmów z władzami portugalskiego zespołu.
