Londyńscy giganci ruszają na łowy. Na stole 40 milionów euro za gwiazdę Sportingu

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
11 kwietnia 2026 00:12
Londyńscy giganci ruszają na łowy. Na stole 40 milionów euro za gwiazdę Sportingu
Źródło: thehardtackle.com

Chelsea oraz Tottenham wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Maximiliano Araujo, 26-letniego wahadłowego Sportingu. Jak donoszą media, oba kluby z Londynu nawiązały już kontakt w sprawie transferu Urugwajczyka. Walka o zawodnika nabiera tempa po jego ostatnich występach w Portugalii.

Przedstawiciele Chelsea i Tottenhamu obserwowali Araujo podczas niedawnego starcia Sportingu z Arsenalem. Wysłannicy byli pod ogromnym wrażeniem gry zawodnika, który w tym sezonie zanotował już dziesięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. W samej lidze portugalskiej uzbierał siedem goli i asyst, utrzymując celność podań na poziomie 84 procent. Statystyki defensywne również wyglądają solidnie, bo piłkarz notuje średnio 3,8 odzyskanych piłek oraz 5,7 wygranych pojedynków na mecz. Tak wszechstronny profil gracza sprawił, że oba kluby planują kolejne misje skautingowe w najbliższych tygodniach.

Wielkie pieniądze i konkretne potrzeby kadrowe

Sytuacja kontraktowa Urugwajczyka jest jasna. W jego umowie widnieje klauzula odejścia wynosząca 80 milionów euro, jednak Sporting zdaje sobie sprawę, że nikt nie zapłaci takiej kwoty za bocznego obrońcę. Portugalczycy są otwarci na negocjacje, a kwota 40 milionów euro ma pozwolić na rozpoczęcie rozmów. Chelsea szuka realnej konkurencji dla Marca Cucurelli, natomiast Tottenham musi pilnie znaleźć następcę dla Bena Daviesa. Walijczyk opuści klub po wygaśnięciu kontraktu, a młody Souza potrzebuje jeszcze czasu na adaptację do wymagań Premier League.

Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu Araujo znajdował się również na radarze Manchesteru United. Obecnie to jednak ekipy ze Stamford Bridge i Tottenham Hotspur Stadium wykazują największą determinację, by sfinalizować transakcję latem. Piłkarz może grać jako lewy obrońca, wahadłowy, a nawet skrzydłowy, co czyni go idealnym elementem taktycznej układanki dla obu menedżerów. Sporting Lizbona czeka teraz na oficjalne oferty, które mogą pojawić się tuż po zakończeniu obecnej kampanii ligowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!