Era Zinedine'a Zidane'a w reprezentacji Francji oficjalnie się rozpoczęła. Po tym, jak Didier Deschamps ogłosił swoje odejście, a drużyna odpadła w półfinale mistrzostw świata 2026 z Hiszpanią, stery przejął legendarny 54-latek. FFF postawiła na trenera, który ma przywrócić kadrze płynność i kontrolę nad środkiem pola.
Zidane, znany z poprowadzenia Realu Madryt do trzech z rzędu triumfów w Lidze Mistrzów, staje przed zadaniem przebudowy zespołu. Jego filozofia opiera się na technicznej wyższości i swobodzie kreatywnych graczy, co stanowi drastyczny zwrot po pragmatycznym stylu poprzednika. Nowy selekcjoner zamierza odejść od polegania wyłącznie na surowym atletyzmie i kontratakach na rzecz dominacji w posiadaniu piłki.
Trzy nowe filary reprezentacji Francji
Największymi beneficjentami zmiany mają być młodzi technicy. Warren Zaire-Emery jest szykowany do roli metronomu, który ma łączyć siłę Paula Pogby z precyzją Toniego Kroosa. Statystyki 18-latka, w tym 91% celności podań, czynią go idealnym elementem w układance Zidane'a. Obok niego szansę na eksplozję formy ma Rayan Cherki, który w nowym systemie może pełnić rolę wolnego elektronu, podobną do tej, jaką w Realu Madryt odgrywał Isco.
Trzecim kluczowym elementem rewolucji ma być Desire Doue. Ten dynamiczny pomocnik wnosi do zespołu energię i zdolność do przełamywania linii defensywnych dryblingiem, notując średnio 4,8 progresywnego prowadzenia piłki na mecz. Zidane potrzebuje gracza o takiej charakterystyce, by zrównoważyć skład i zapewnić stabilność w przejściach z ataku do obrony. Francja pod wodzą nowej legendy ma stać się maszyną opartą na inteligencji przestrzennej.
