Liverpool walczy o następcę Mohameda Salaha. Niemcy żądają fortuny za nową gwiazdę

Jarosław ZającJarosław Zając
2 czerwca 2026 08:20
Liverpool walczy o następcę Mohameda Salaha. Niemcy żądają fortuny za nową gwiazdę
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Yana Diomande, młodego skrzydłowego RB Lipsk. Jak donoszą media, klub z Anfield robi postępy w rozmowach z otoczeniem zawodnika. Angielski gigant liczy na to, że niemiecki zespół ostatecznie obniży swoje wygórowane żądania finansowe.

Gianluca Longari informuje, że Diomande jest priorytetowym celem The Reds w kontekście wzmocnienia formacji ofensywnej. Liverpool szuka nowych rozwiązań na skrzydłach po odejściu Mohameda Salaha oraz słabszym sezonie w wykonaniu Cody'ego Gakpo. Strategia klubu zakłada najpierw wypracowanie porozumienia z samym piłkarzem, co ma wzmocnić pozycję negocjacyjną Anglików w rozmowach z władzami Lipska. Obecnie cena za Iworyjczyka wynosi aż 120 mln euro, co jest efektem jego znakomitej postawy w Bundeslidze.

Niesamowite statystyki i trudne negocjacje z Lipskiem

RB Lipsk kupił Diomande z Leganes zeszłego lata i szybko przekonał się o jego ogromnej wartości. Zawodnik w swoim debiutanckim sezonie zdobył 13 bramek i zanotował 10 asyst we wszystkich rozgrywkach. Niemiecki klub słynie z promowania talentów i sprzedaży ich z ogromnym zyskiem, dlatego twardo trzyma się wyceny na poziomie 120 mln euro. Liverpool ma jednak nadzieję, że uda się sfinalizować transakcję za mniejszą kwotę, wykorzystując chęć zawodnika do przeprowadzki na Anfield.

Dyrektor sportowy Richard Hughes widzi w Diomande idealne uzupełnienie składu ze względu na jego wszechstronność. Iworyjczyk potrafi grać na obu skrzydłach, choć najlepiej czuje się po lewej stronie boiska. Jego statystyki dryblingu są imponujące. Skuteczność na poziomie 67 procent oraz ponad 173 udane zwody stawiają go w czołówce ligi. Diomande zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce pod względem kluczowych podań oraz dryblingów na 90 minut gry, co czyni go jednym z najbardziej pożądanych graczy w Europie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!