Real Madryt intensywnie poszukuje wzmocnień w linii obrony i zawęził swoje opcje do dwóch francuskich defensywnych talentów z Premier League. Według najnowszych doniesień hiszpańskich mediów, Królewscy dokonali już wyboru między Ibrahimą Konaté z Liverpoolu a Williamem Salibą z Arsenalu. Decyzja wydaje się być podyktowana nie tylko aspektami sportowymi, ale przede wszystkim finansowymi kalkulacjami.
W skrócie:
- Real Madryt preferuje transfer Ibrahimy Konaté z Liverpoolu zamiast Williama Saliby z Arsenalu
- Królewscy rozważają pozyskanie Konaté za darmo w przyszłym roku, oferując teraz 20-25 mln euro, podczas gdy Liverpool żąda ponad 50 mln
- Transfer Saliby byłby znacznie trudniejszy i droższy ze względu na jego kontrakt z Arsenalem obowiązujący do 2027 roku
Strategia Florentino Pereza: Cierpliwość popłaca
Hiszpański gigant nie od dziś znany jest z przemyślanych ruchów transferowych. Tym razem, jak donosi dziennik AS, priorytetem Realu Madryt stał się Ibrahima Konaté, a nie William Saliba. Decyzja ta ma podłoże głównie ekonomiczne - kontrakt Francuza z Liverpoolem wygasa w przyszłym roku, co daje Królewskim możliwość powtórzenia scenariusza, który zastosowali przy Trencie Alexandrze-Arnoldzie - cierpliwe oczekiwanie i pozyskanie zawodnika bez kwoty odstępnego.
Liverpool jest świadomy ryzyka utraty cennego obrońcy za darmo i znalazł się w trudnej sytuacji negocjacyjnej. The Reds oczekują za swojego defensora kwoty przekraczającej 50 milionów euro, podczas gdy oferta z Madrytu oscyluje zaledwie wokół 20-25 milionów. Ta przepaść w wycenie sprawia, że transakcja stoi pod znakiem zapytania, a władze Realu spokojnie czekają na rozwój wydarzeń.
Saliba poza zasięgiem?
W przypadku Williama Saliby sprawa wygląda znacznie trudniej z perspektywy Realu Madryt. Francuski obrońca podpisał z Arsenalem długoterminową umowę obowiązującą aż do 2027 roku, co stawia Kanonierów w komfortowej sytuacji. Arsenal nie jest pod żadną presją sprzedaży i może dyktować warunki, które prawdopodobnie byłyby zbyt wygórowane nawet dla budżetu mistrzów Hiszpanii.
Zainteresowanie Realu Madryt nowymi obrońcami nie jest przypadkowe. Według wcześniejszych doniesień, władze klubu podjęły już decyzję o rozstaniu z Davidem Alabą oraz Ferlandem Mendym. Taki ruch wymusiłby na Królewskich sprowadzenie co najmniej jednego topowego stopera, który mógłby natychmiast wejść do pierwszego składu i stanowić o sile defensywy przez kolejne lata.
Dla Konaté transfer do Realu Madryt byłby ogromnym krokiem w karierze. Mimo że Liverpool to jeden z czołowych klubów w Europie, możliwość gry dla najbardziej utytułowanego klubu w historii Ligi Mistrzów może być propozycją nie do odrzucenia. Francuz musiałby jednak rywalizować o miejsce w składzie z takimi zawodnikami jak Antonio Rüdiger czy Éder Militão, co nie gwarantuje mu regularnych występów od samego początku.
