Liverpool i Newcastle United uważnie obserwują Noaha Sadikiego z Sunderlandu, który stał się jednym z ich celów przed styczniowym oknem transferowym. 21-letni pomocnik przyciąga uwagę także poza Anglią, jednak żaden z klubów nie przeszedł jeszcze do formalnych negocjacji.
W Liverpoolu reprezentant Demokratycznej Republiki Konga uchodzi za gracza, który mógłby dodać zespołowi energii i dynamiki w środku pola. Rozwój Sadikiego śledzi także Newcastle. Z kolei serwis Hooligan Soccer wymienia w gronie zainteresowanych Juventus, Napoli oraz Atlético Madryt. Wcześniej pomocnikiem interesowały się również Chelsea i Manchester United. Kluby pozostają na etapie obserwacji oraz analizy, choć przed styczniem 2027 roku powoli przygotowują się do ewentualnych ruchów.
Sunderland wyznaczył wysoką cenę
W poprzednim sezonie Sadiki rozegrał 35 spotkań we wszystkich rozgrywkach, a w trwającej kampanii znalazł się w wyjściowym składzie w 11 z 12 meczów Sunderlandu, w tym dwóch w Lidze Europy. Pomocnik ma już na koncie 26 występów w kadrze DR Konga i zagrał na tegorocznych mistrzostwach świata. Regularna gra w Anglii oraz doświadczenie międzynarodowe zwiększają jego wartość w oczach klubów szukających wzmocnień.
Sunderland nie spieszy się ze sprzedażą swojego zawodnika. Klub pozyskał Sadikiego z Unionem Saint-Gilloise w 2025 roku i podpisał z nim kontrakt ważny do czerwca 2030 roku, co zapewnia mu silną pozycję w ewentualnych rozmowach. Włodarze mają oczekiwać co najmniej 55 mln euro, a ich żądania sięgają 60 mln, choć wartość rynkową piłkarza szacuje się obecnie na około 40 mln euro. W razie porozumienia klub zamierza zagwarantować sobie także bonusy uzależnione od wyników oraz procent od kolejnego transferu.
Sadiki występuje głównie w środku pola, ale może grać również jako defensywny pomocnik, a w razie potrzeby na prawej obronie. Wyróżniają go niski środek ciężkości, umiejętność odbioru piłki oraz spokój pod presją. Cechy te mogą odpowiadać klubom szukającym graczy radzących sobie z intensywnością Premier League. Liverpool może rozważać go jako długofalowe wzmocnienie ze względu na wszechstronność i napędzanie gry, z kolei Newcastle – jako kolejną opcję na kilka pozycji.
Wysokie wymagania finansowe Sunderlandu mogą przesądzić o tym, czy zainteresowanie przerodzi się w konkretną próbę pozyskania zawodnika. Liverpool i Newcastle muszą ocenić, czy Sadiki jest wart wydatku rzędu 55-60 mln euro. Długa umowa i brak presji na sprzedaż pozwalają Sunderlandowi oczekiwać pokaźnej kwoty, a jeśli pomocnik utrzyma obecny poziom, chętnym może być coraz trudniej wynegocjować cenę poniżej 55-60 mln euro.