Według Football Insidera Liverpool jest gotowy sprzedać Harveya Elliotta w styczniu, jeśli Valencia przedwcześnie zakończy jego wypożyczenie. Pomocnik nie rozpoczął jeszcze żadnego meczu LaLigi w tym sezonie, a w rozgrywkach spędził na boisku zaledwie 152 minuty. Rośnie oczekiwanie, że Valencia odeśle go na Anfield, gdy w styczniu otworzy się okno transferowe.
Wcześniej Elliott zaliczył trudne wypożyczenie do Aston Villi w poprzednim sezonie, a do Hiszpanii udał się, by odbudować pewność siebie i wywalczyć miejsce w wyjściowej jedenastce. W sezonie 2025/26 miał trafić do Birmingham z warunkową opcją wykupu za 35 mln funtów, lecz Aston Villa nie zdecydowała się na transfer definitywny. Jego obecna umowa z Valencią obowiązuje do końca sezonu i nie zawiera opcji wykupu, a sam pomocnik sześciokrotnie wchodził na boisko z ławki rezerwowych.
Liverpool nie widzi dla niego miejsca
Pobyt w Valencii skomplikowały roszady w klubie. Elliotta sprowadzał Carlos Corberán, były menedżer West Bromwich Albion, jednak zarówno on, jak i były dyrektor generalny Ron Gourlay pożegnali się ze stanowiskami. Zespół objął następnie Javier Aguirre, lecz ta zmiana nie poprawiła sytuacji pomocnika. Dodatkowym kłopotem jest zawieszenie za czerwoną kartkę otrzymaną za dyskusje z sędzią w niedawnym meczu z Villarrealem, przegranym u siebie 1:2 24 października.
Jeśli Valencia zakończy wypożyczenie, Liverpool nie będzie traktował powrotu zawodnika jako szansy na ponowne wejście do zespołu. Klub uważa, że Elliott jest zbyt daleko w hierarchii pomocników, by wrócić do kadry pierwszej drużyny. Udany pobyt w Hiszpanii miał zmienić jego położenie, ale mała liczba występów jeszcze mocniej przemawia za transferem definitywnym. Liverpool woli sprzedać piłkarza, zanim wygaśnie jego kontrakt obowiązujący do 2028 roku.
Valencia ugrzęzła w dolnej części tabeli LaLigi i szuka oszczędności na pensjach, dlatego wypożyczenie Elliotta może dobiec końca przed czasem. Liverpool nie wiąże z nim długoterminowych planów i w razie powrotu z Hiszpanii uznaje rozstanie definitywne za najbardziej prawdopodobny scenariusz. Na Anfield wciąż dostrzega się jego talent i potencjał, lecz nikt raczej nie będzie nalegał, by pomocnik został w klubie.
Największą niewiadomą pozostaje to, czy inny klub zdecyduje się dać Elliottowi szansę. W wieku 23 lat powinien regularnie grać, by rozwijać się w pierwszym zespole, tymczasem w Valencii dostaje niewiele okazji, a kolejna zmiana trenera utrudniła mu walkę o miejsce. Potencjalni nabywcy mogą mieć wątpliwości, bo nie zdołał ugruntować pozycji ani w Aston Villi, ani w Valencii, choć zachowuje umiejętności techniczne i kreatywność. Jeśli wypożyczenie zostanie przerwane, priorytetem Liverpoolu powinno być znalezienie dla niego stałego klubu, w którym mógłby grać regularnie i odbudować pewność siebie.