Liverpool zamierza rozstać się z Federikiem Chiesą w styczniu, choć kontrakt skrzydłowego obowiązuje do lata 2028 roku. Dotychczasowy pobyt Włocha na Anfield okazał się kompletną katastrofą. Klub nie planuje jednak przedłużać umowy, a zimą chce uzyskać za niego jak najwięcej.
Zainteresowanie włoskich klubów nie jest nowe. Roma i Inter wcześniej pytały o Chiesę, lecz piłkarz nie był wówczas skłonny do odejścia z Liverpoolu. Teraz jego sytuację uważnie obserwują Inter, Milan, Lazio i Atalanta. Przed 28-letnim zawodnikiem stoi wybór: zostać na Anfield i spróbować zaistnieć pod wodzą Andoniego Iraoli albo wrócić do ojczyzny i odbudować karierę.
Chiesa trafił do Liverpoolu nieco ponad dwa lata temu, a klub zapłacił za niego 12 mln euro. W Premier League rozegrał łącznie 424 minuty, z czego tylko dwie w tym sezonie. Przez uraz mięśniowy stracił początek pracy nowego trenera, a Liverpool nie zakładał, że odegra rolę w planach Iraoli na te rozgrywki. Po otwarciu styczniowego okna transferowego klub zamierza przyjmować kolejne oferty.