EuroBasket w Katowicach przyciągnął wiele gwiazd polskiego sportu. Na trybunach Spodka zasiadali Robert Lewandowski, Kamil Stoch czy działacze NBA. Jednak najsłynniejszego polskiego koszykarza - Marcina Gortata - nie było widać na żadnym z meczów reprezentacji. Dlaczego ikona polskiego basketu zignorowała tak ważne wydarzenie?
W skrócie:
- Marcin Gortat nie pojawił się na żadnym z pięciu meczów reprezentacji Polski podczas EuroBasketu w Katowicach
- Prezes PZKosz potwierdził, że zaproszenie zostało wysłane, a Gortat miał być na meczu z Izraelem, ale ostatecznie nie potwierdził swojej obecności
- Na meczach pojawili się inni wybitni sportowcy, w tym piłkarze, skoczkowie narciarscy oraz szefowie klubów NBA
Spodek pełen gwiazd, ale bez polskiej legendy koszykówki
To, co przez ostatni tydzień działo się w katowickim Spodku, było prawdziwym świętem koszykówki. Na trybunach można było spotkać wiele znanych twarzy - od czołowych polskich sportowców po zagranicznych działaczy. Na VIP-owskich miejscach zasiadali reprezentanci Polski w piłce nożnej z Robertem Lewandowskim na czele, siatkarski gwiazdor Tomasz Fornal oraz cała kadra polskich skoczków narciarskich - Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki.
Co ciekawe, z USA, by obserwować swoich zawodników biorących udział w turnieju, przylecieli szefowie Los Angeles Lakers - Rob Pelinka i Jeannie Buss, a także trener Portland Trail Blazers Chauncey Billups. Pojawili się również byli reprezentanci Polski w koszykówce: Maciej Zieliński, Robert Kościuk czy Piotr Szybilski.
Jednak najbardziej rzucającą się w oczy nieobecnością był brak Marcina Gortata - ikony polskiego basketu i najlepszego polskiego zawodnika w historii NBA. Jego absencja była tym bardziej zaskakująca, że wydarzenie tej rangi powinno przyciągnąć największe legendy dyscypliny.
Zaproszenie wysłane, odpowiedzi brak
Grzegorz Bachański, prezes Polskiego Związku Koszykówki, w rozmowie ze Sport.pl wyjaśnił kulisy sytuacji:
"Zaproszenie do pana Gortata zostało wysłane. Dzwoniliśmy do różnych byłych kadrowiczów i cieszę się, że w Katowicach pojawili się Maciej Zieliński, Robert Kościuk czy Piotr Szybilski. Proponowaliśmy bilety, prosiliśmy o potwierdzenia odnośnie do wybranego meczu, wszystko udało się zorganizować."
Prezes dodał również: "Na turniej zaprosiliśmy też Marcina i z tego, co wiem, miał być na meczu z Izraelem. Ale ostatecznie tego nie potwierdził."
Sytuacja jest co najmniej nietypowa. Jak zauważają dziennikarze, to tak, jakby za kilka lat Polska zorganizowała piłkarskie Euro, a na żaden mecz nie wybrałby się będący już po karierze Robert Lewandowski. Dla wielu kibiców obecność byłego zawodnika Washington Wizards, Phoenix Suns, Orlando Magic i Los Angeles Clippers byłaby dodatkową atrakcją podczas święta koszykówki w Polsce.
Koszykarski karnawał mimo wszystko
Mimo nieobecności Gortata, atmosfera w Spodku podczas meczów reprezentacji Polski była elektryzująca. Hala wypełniona po brzegi kibicami pokazała, że koszykówka w Polsce wciąż budzi ogromne emocje.
Na trybunach i w korytarzach obiektu można było spotkać wielu byłych lub obecnych koszykarzy, trenerów i działaczy. Obecność gwiazd z innych dyscyplin sportowych dodatkowo podkreślała, jak ważnym wydarzeniem dla polskiego sportu był ten turniej.
Dla polskiej koszykówki organizacja takiej imprezy to nie tylko prestiż, ale również szansa na promocję dyscypliny i przyciągnięcie nowych kibiców. Szkoda tylko, że w tym święcie koszykówki zabrakło jednej z największych postaci w historii polskiego basketu.
Źródło: sport.pl
