Telefon z biur Valencii do lokalnego rywala rozdzwonił się w samym finale letniego okna transferowego, jednak odpowiedź Levante mogła ostudzić zapał sąsiadów zza miedzy. Jak informuje dziennikarz Nacho Sanchis, klub z Orriols postawił twarde warunki finansowe za swojego 22-letniego napastnika. Za pełnię praw do karty zawodniczej Karl Etta Eyonga oczekiwano kwoty rzędu 10 milionów euro, natomiast alternatywna propozycja zakładała zapłatę 5 milionów euro w zamian za zaledwie połowę udziałów w przyszłym transferze Kameruńczyka. Dla borykającej się z ograniczeniami budżetowymi Valencii, która szukała wzmocnień bez konieczności natychmiastowego wykupu, takie żądania okazały się barierą nie do przejścia.
Etta Eyong
Levante→Valencia
O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które podkreślają, że sam piłkarz również nie wykazał entuzjazmu wobec potencjalnej przeprowadzki do ekipy „Nietoperzy”. Mimo że scenariusz wypożyczenia był przez moment rozważany przez obie strony, Etta Eyong nie był przekonany do opuszczenia obecnego zespołu na rzecz gry na Mestalla. Napastnik, który dołączył do Levante we wrześniu 2025 roku za około 3 miliony euro, stał się w krótkim czasie jednym z najbardziej pożądanych graczy w regionie, a jego wartość rynkowa według szacunków znacząco wzrosła, osiągając poziom 15 milionów euro.
Sytuacja Kameruńczyka budziła emocje nie tylko w Hiszpanii, ponieważ w ostatnich miesiącach jego nazwisko pojawiało się w notesach skautów takich klubów jak Everton, Ipswich Town czy nawet FC Barcelona. Jeszcze w czerwcu 2026 roku oczekiwania finansowe Levante oscylowały w granicach 25-30 milionów funtów, co pokazuje, jak wysoko ceniony jest ten ośmiokrotny reprezentant swojego kraju. Choć klub z Walencji próbował wykorzystać potrzebę Levante do zwolnienia miejsc w kadrze i zarejestrowania nowych graczy, ostatecznie napastnik pozostaje w dotychczasowych barwach, chroniony kontraktem obowiązującym aż do 2029 roku.