Mariusz Jop rozwiał wątpliwości dotyczące przyszłości Angela Rodado przed nadchodzącym meczem z Górnikiem Łęczna. Szkoleniowiec lidera ligi precyzyjnie wyjaśnił powody nieobecności Hiszpana w kraju i odniósł się do jego aktualnej dyspozycji zdrowotnej.
Wokół Angela Rodado narosło w ostatnich dniach sporo domysłów, a fani Białej Gwiazdy drżeli o zdrowie swojego najlepszego snajpera. Spekulacje podsycił wyjazd piłkarza do ojczyzny, który przez wielu był interpretowany jako próba ratowania kolana u zagranicznych specjalistów.
Mariusz Jop, podczas spotkania z dziennikarzami, postanowił postawić sprawę jasno i ukrócić teorie o rzekomym leczeniu zawodnika poza klubem.
„Angel w tych dniach wolnych, jakie otrzymała cała drużyna, był w Hiszpanii, ale bardziej w celach rodzinnych niż leczniczych” – uciął temat opiekun krakowskiego zespołu.
Jak zaznaczył, opieka medyczna nad autorem 21 goli w tym sezonie sprawowana jest wyłącznie przez sztab Wisły:
„Leczony był tutaj u nas przez naszego lekarza i naszych fizjo”.
Tym samym trener potwierdził, że doniesienia o poważnym urazie wymagającym zagranicznych konsultacji nie miały pokrycia w rzeczywistości.
Dla kibiców z Krakowa najważniejszą informacją pozostaje jednak fakt, że najskuteczniejszy piłkarz zaplecza Ekstraklasy jest już w pełnym treningu. Po lekkim urazie kolana, który wyłączył go z rytmu przed spotkaniem z Odrą Opole, nie ma już niemal śladu.
„Z Angelem sytuacja wygląda optymistycznie. Od wtorku trenuje z zespołem, więc jest normalnie brany pod uwagę” – przekazał Mariusz Jop.
To jasny sygnał, że Hiszpan będzie do dyspozycji sztabu na poniedziałkowy mecz z Górnikiem Łęczna. Spotkanie zaplanowano na 6 kwietnia o godzinie 11:30.
