Legia Warszawa zmierzy w najbliższy weekend z Rakowem Częstochowa, ale nad pojedynkiem zawisł znak zapytania — stołeczny klub potwierdził, że Marek Papszun choruje i od kilku dni prowadzi przygotowania zespołu wyłącznie zdalnie i nie wiadomo, czy będzie na stadionie przy Łazienkowskiej w tę niedzielę.
Stołeczny klub poinformował oficjalnie o problemach zdrowotnych swojego szkoleniowca.
„W wyniku infekcji trener Marek Papszun nie będzie obecny na treningach przez kilka dni. Jednocześnie pozostaje w stałym kontakcie ze sztabem, żeby zachować ciągłość przygotowań drużyny" — czytamy w komunikacie Legii.
Klub uspokaja jednak kibiców i wyraża nadzieję, że Papszun zdąży wyzdrowieć na czas:
„Jesteśmy pewni, że trener będzie mógł poprowadzić zespół w najbliższym meczu z Rakowem Częstochowa".
Mimo to oficjalnego potwierdzenia jego obecności na ławce w niedzielny wieczór na razie nie ma.
Niedzielny mecz miałby dla Papszuna szczególny wymiar — to właśnie Raków Częstochowa był jego poprzednim pracodawcą, zanim trafił do Legii. Klub z Częstochowy zawdzięcza mu zarówno walkę o mistrzostwo Polski, jak i udział w europejskich pucharach. Mecz Legia Warszawa — Raków Częstochowa odbędzie się na stadionie przy Łazienkowskiej w niedzielę o godzinie 20.15.
Bilans Papszuna na ławce Legii to dwa zwycięstwa, cztery remisy i jedna porażka. Jego zespół obecnie ma na koncie 29 oczek i znajduje się na szesnastym miejscu w tabeli, co daje najwyższy próg w strefie spadkowej. Dla porównania, Raków ma 37 punktów i obecnie piastuje piąte miejsce w ekstraklasowej klasyfikacji.
