Poważny uraz mięśniowy Wahana Biczachczjana stawia pod znakiem zapytania jego dalsze występy w bieżących rozgrywkach. Jaki plan ma na to sztab szkoleniowy Legii?
Spotkanie z Pogonią Szczecin, rozegrane 6 kwietnia, miało być dla Wahana Biczachczjana momentem szczególnym, gdyż był to jego 50. występ w barwach warszawskiego klubu i jednocześnie powrót do dawnego klubu. Reprezentant Armenii musiał jednak opuścić murawę w 58. minucie. Do zdarzenia doszło bez kontaktu z przeciwnikiem, w momencie oddawania strzału, co od początku zwiastowało poważne kłopoty zdrowotne. 26-letni pomocnik, będący dotychczas jednym z dwóch zawodników – obok Kamila Piątkowskiego – którzy u trenera Marka Papszuna zawsze wybiegali w podstawowej jedenastce, schodził z boiska przy asyście sztabu medycznego. Pierwsze diagnozy wskazują na uszkodzenie mięśnia czworogłowego uda.
Sytuację swojego podopiecznego w pesymistycznych barwach przedstawił Marek Papszun:
„Sytuacja Wahana nie wygląda dobrze. Gdy będziemy mieli pełną wiedzę, to klub wyda komunikat, co dalej. Mogę powiedzieć tylko, że uraz wygląda na dość poważny. Może wydarzyć się tak, że Wahan nie zagra już do końca sezonu”.
Absencja Biczachczjana otwiera drogę do składu dla zawodników, którzy dotychczas pełnili role zmienników. Trener Papszun wskazuje, że mimo stabilizacji wyjściowego składu, kontuzja podstawowego gracza daje nowe możliwości takim piłkarzom jak Kacper Urbański, który zmienił kontuzjowanego kolegę w ostatnim meczu, czy Wojtek Urbański. Szkoleniowiec zaznaczył, że do gry po urazie wraca również Bartosz Kapustka, a w odwodzie pozostaje Jakub Żewłakow. Odnosząc się do formy młodszych zawodników, Papszun podkreślił trudności wynikające z braku regularności.
„Wojtek Urbański grał w pierwszym składzie z Wisłą Płock i Radomiakiem. Pierwszy z tych meczów był lepszy, drugi słabszy. Brakuje mu trochę stabilności, co jest związane z balansowaniem między ławką a pierwszym składem. Pierwsza jedenastka trochę się wyklarowała, niektórym piłkarzom nie jest łatwo. Mam na myśli Kacpra Urbańskiego czy właśnie Wojtka Urbańskiego. Kontuzja Wahana daje jednak inne możliwości” – analizuje opiekun Legii.
W cieniu problemów Biczachczjana, pozytywne informacje napłynęły w kwestii stanu zdrowia Radovana Pankova oraz Kamila Piątkowskiego. Obaj defensorzy doznali niegroźnych urazów w tym samym meczu, jednak ich występ przeciwko Górnikowi Zabrze nie jest zagrożony.
